logo

Finlandia: Jeden z dronów to ukraiński bezzałogowiec

Niedziela, 29 marca 2026 (19:50)
Aktualizacja: Poniedziałek, 30 marca 2026 (08:37)

Siły Powietrzne Finlandii podały, że jeden z dwóch dronów, które rozbiły się dzisiaj rano w pobliżu miasta Kouvola, został zidentyfikowany jako uderzeniowy ukraiński bezzałogowiec dalekiego zasięgu, Antonow AN-196 Lutyj. Ukraińskie drony atakują w ostatnich dniach obiekty na północnym zachodzie Rosji.

– Na tym etapie nie można jeszcze potwierdzić, czy ten bezzałogowiec zawierał ładunki wybuchowe – powiedział
na konferencji prasowej dowódca Sił Powietrznych Finlandii, gen. Timo Herranen.

Przyznał, że fińskie siły zbrojne miały możliwość i zdolności do strącenia lub przechwycenia obiektów, które wdarły się w przestrzeń powietrzną kraju, ale warunki do użycia siły nie zostały spełnione.

– W Finlandii nie ma obecnie zagrożenia militarnego
i wojsko działa zgodnie z instrukcjami w czasie pokoju
– podkreślił gen. Herranen. Dodał, że incydent z dronami ma związek z przeprowadzanymi od około tygodnia atakami Ukrainy na obiekty rosyjskie w rejonie Petersburga.

– Ostatnie wydarzenia dotyczą pojedynczych ukraińskich dronów, które z jakiegoś powodu przedostały się
na terytorium Finlandii – przyznał generał.

Odkąd Ukraina zintensyfikowała ataki na rosyjską infrastrukturę we wschodniej części Zatoki Fińskiej,
drony wykrywane były w odległości 8-10 km od granicy Finlandii. Według Sił Powietrznych przez ostatni tydzień zidentyfikowano przeloty ponad 100 bezzałogowców.

Wcześniej o wtargnięciu dronów poinformował
fiński premier Petteri Orpo.

– To naruszenie terytorium traktujemy bardzo poważnie, badamy sprawę – powiedział szef rządu w programie
radia Yle.

Ministerstwo Obrony Finlandii powiadomiło, że siły powietrzne przeprowadziły misję rozpoznawczą z udziałem myśliwca F/A-18 Hornet. Według dotychczasowych ustaleń jeden dron spadł na obszarze położonym na północ
od Kouvoli (miasto leży w południowo-wschodniej części kraju), a drugi – na wschód od tego miasta. Na miejsce skierowano radiowozy, pojazdy wojskowe i ambulanse. Policja przekazała, że nikt nie odniósł obrażeń.

APW, PAP