W środę 10 grudnia w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie został Ojciec przesłuchany w charakterze świadka
w sprawie dotyczącej finansowania budowy Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II. Jak przebiegało to spotkanie?
– Oprócz pani prokurator obecnych było dwóch prawników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, którzy też zadawali pytania. W sposób merytoryczny, kulturalny, bez żadnych złośliwości. Uważam, że tak powinni zachowywać się urzędnicy. Pani prokurator cały czas zwracała się do mnie per świadek. Jedna z prawniczek ministerstwa mówiła „proszę księdza”.
Nie tylko odpowiadałem na pytania, miałem też możliwość przedstawienia sprawy Muzeum w szerszym kontekście. Nie jesteśmy złodziejami. Przypomniałem, że została zawarta umowa między Ministerstwem Kultury
i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją Lux Veritatis na współprowadzenie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Nie jesteśmy jedynym podmiotem, który działa w takiej formule. Takich podmiotów współprowadzących z ministerstwem różne instytucje kultury jest w tej chwili 142. Do nikogo się
nie doczepili, tylko do nas. My działamy zgodnie z prawem, umowy tworzyli przecież prawnicy.
Oczywisty jest kontekst polityczny nagonki na Muzeum. Od objęcia władzy przez „koalicję 13 grudnia” ministerstwo kultury podejmuje działania, by zlikwidować wspólne dzieło katolików. W listopadzie MKiDN złożyło pozew do sądu
o unieważnienie umowy i zwrot
dotacji w wysokości 210 mln zł.
– Przez dwa lata ministerstwo kultury nie chciało z nami rozmawiać. Parę tygodni temu napisałem do nowej pani minister, proponując spotkanie, żeby porozmawiać. Takie spotkanie odbyło się w Warszawie w piątek 5 grudnia, dzień przed 34. rocznicą powstania Radia Maryja. Rozmawiałem z minister Martą Cienkowską, atmosfera
była kulturalna. Mam nadzieję, że te rozmowy będą kontynuowane. Zobaczymy, czy ministerstwo ma dobrą wolę, czy to tylko gra i pozory. Powiedziałem pani minister, że w dialogu musi liczyć się siła argumentu, a nie argument siły i przemocy. Ktoś kiedyś powiedział:
ty masz rację, a ja mam władzę. To jest zamordyzm.
Drogi Czytelniku! Więcej warto przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Zapraszamy!

