logo
logo

Córka Rotmistrza Witolda Pileckiego oddała hołd ukochanemu i bohaterskiemu Tacie, w jego więziennej celi na Rakowieckiej Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Niedościgniony wzór

Środa, 25 maja 2022 (16:32)

Aktualizacja: Środa, 25 maja 2022 (17:29)

Najkrócej mówiąc – jest moim niedoścignionym wzorem. Witold Pilecki mnie zachwyca, jego życie mnie zachwyca – powiedział prezes IPN Karol Nawrocki.

W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych, w obecności dyrektora muzeum Filipa Musiała i jego zastępcy Jacka Pawłowicza zaprezentowane zostały pamiątki po rtm. Witoldzie Pileckim, przechowane przez jego córkę Zofię Pilecką, m.in.: broszka ze znakiem zodiaku ryby wykonana i ofiarowana córce Zosi z okazji imienin przez rtm. Witolda Pileckiego; książka „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a’Kempis, którą rtm. Witold Pilecki przekazał żonie, gdy przebywał w mokotowskim więzieniu; ryngraf ofiarowany żonie Marii przez rtm. Witolda Pileckiego w 15. rocznicę ślubu.

Córka i syn rotmistrza oddali hołd ukochanemu i bohaterskiemu Tacie, w jego więziennej celi na Rakowieckiej.
– Starałem się naśladować tatę... nigdy nie popełniać dwa razy tego samego błędu – powiedział w celi Rotmistrza jego syn, Andrzej Pilecki.

– Najkrócej mówiąc – jest moim niedoścignionym wzorem. Witold Pilecki mnie zachwyca, jego życie mnie zachwyca, jego służba mnie zachwyca, ale też zawstydza, bo gdy przyglądam się jego życiorysowi, to myślę, jak jestem marnym człowiekiem. To jest postać, która z jednej strony mobilizuje do działania, a z drugiej przez to, kim był, jak żył – pokazuje, jak daleko nam do ideału – powiedział w najnowszym biuletynie „Rakowiecka 37” Karol Nawrocki, prezes Instytut Pamięci Narodowej, i dodał:
– Wszyscy czekamy na dzień jego odnalezienia. Jak bardzo byłbym szczęśliwy, gdybym mógł jako prezes IPN ogłosić identyfikację Witolda Pileckiego. Nie tylko zawodowo, ale osobiście byłoby to dla mnie ogromnym przeżyciem. Jest determinacja, ale nie chcę rozbudzać nadziei ani wysyłać sygnałów, skoro nie ma bezpośrednich, laboratoryjnych dowodów na to, że został zidentyfikowany. Jestem optymistą i mam nadzieję, że wśród tych szczątków z Łączki, które udało się odnaleźć zespołowi prof. Krzysztofa Szwagrzyka z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, uda się zidentyfikować Rotmistrza. Dopóki nie mamy od medyków takich informacji – nie możemy opinii publicznej mówić, że jest inaczej. Wszyscy razem czekamy na niego i innych wielkich bohaterów.

Więcej warto zobaczyć TUTAJ.

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. Był bohaterem wojny z bolszewikami, uczestnikiem wojny obronnej w 1939 r., oficerem AK, dobrowolnym więźniem w Auschwitz, twórcą organizacji ruchu oporu i autorem pierwszych raportów o niemieckich zbrodniach w obozie. Walczył w Powstaniu Warszawskim. Po jego upadku trafił do niewoli. Po wyzwoleniu oflagu w Murnau Pilecki został żołnierzem II Korpusu we Włoszech. Po powrocie do Polski zorganizował grupę, która gromadziła informacje o sytuacji w kraju. Został aresztowany, a potem – po pokazowym procesie – zamordowany przez komunistów 25 maja 1948 r. Zrehabilitowano go w 1991 r. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył Pileckiego pośmiertnie Orderem Orła Białego. W 2013 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

APW, facebook.com/MuzeumWykletych/

NaszDziennik.pl