Wskazał, że decyzję o areszcie – po wcześniejszym uchyleniu mu immunitetu przez Sejm – miał podjąć wyjątkowo upolityczniony aktywista.
„Oskarżam Donalda Tuska o próbę bezprawnego pozbawienia mnie wolności – o sądową ustawkę!
Po uchyleniu mi w piątkowy wieczór immunitetu,
decyzję o areszcie miał podjąć ustawiony »dyżurny«
sędzia Malinowski – wyjątkowo upolityczniony aktywista nadzwyczajnej kasty” – napisał były minister sprawiedliwości.
Dodał, że premier Donald Tusk z obecnym ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem wszystko to „ukartowali”. „Wcześniej, gwałcąc ustawy, wyrzucili niezależnych prezesów sądów, usunęli »niepasujących« im sędziów z wydziałów karnych, zmienili przewodniczących wydziałów i kierowników sekcji. A żeby mieć stuprocentową pewność, skasowali też losowy przydział spraw” – zaznaczył Ziobro. Podkreślił, że właśnie „dlatego Tusk już dziesięć dni temu, z całkowitą pewnością, pisał, że trafię do aresztu”.
„Żurek spełnił obietnicę – mogą już dowolnie ustawiać swoich »zaufanych« sędziów. I każdego zamknąć na jeden telefon, trzymając za kratami choćby przez dwa lata. Planowali »spektakularny sukces«, z przekazem TVN na żywo i TVP »w likwidacji«. Ale Tuskowi znowu nie wyszło!” – ocenił polityk PiS.

