Szef resortu obrony napisał na X, że obecność myśliwców to „wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu”. Dodał, że „współpraca, aktywność i konsekwentne budowanie interoperacyjności to nasza sojusznicza odpowiedź na zagrożenia”.
O tym, że niemieckie eurofightery będą patrolować polskie niebo w ramach misji NATO, poinformowało w piątek także Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Przekazało na X, że wzmocni to system szybkiego reagowania (QRA). „Obrona powietrzna RP to system stałych, całodobowych dyżurów, funkcjonujący w pełnej integracji z NATO-wskim systemem obrony powietrznej. Siły Powietrzne nieprzerwanie strzegą polskiego nieba, utrzymując zdolność natychmiastowej reakcji na każde zagrożenie” – zapewniono.
Jest to odpowiedź Bundeswehry na naruszenia przestrzeni powietrznej państw NATO przez rosyjskie samoloty i drony. Wraz z samolotami wysłano około 150 żołnierzy Bundeswehry. Stacjonowanie myśliwców w polskiej bazie przewidziane jest wstępnie do marca 2026 r.

