Proces ks. Michała Olszewskiego rozpocznie się w środę o godzinie 10.00 w Sądzie Okręgowym w Warszawie przy Alei Solidarności. Sprawa dotyczy pozyskania i wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości przez Fundację Profeto, kierowaną przez księdza. Na kilka dni przed wyznaczonym terminem rozprawy pojawiły się komplikacje organizacyjne. Dwóch ławników wylosowanych do sprawy rok temu wycofało się z udziału w procesie z powodu koligujących zobowiązań. Jak wskazał obrońca ks. Michała Olszewskiego, mecenas Krzysztof Wąsowski, to z winy sądu doszło do zmiany składu orzekającego.
– Sąd nie przeprowadził tzw. postępowania czy posiedzenia organizacyjnego, które w takich dużych sprawach jest po prostu standardem, by ustalić terminarz i uzgodnić, jaka będzie kolejność przesłuchiwania świadków. Sąd w tym procesie zrobił to po prostu sam i – co gorsza – nie uzgodnił nawet tych terminów ze swoimi ławnikami – tłumaczył mec. Krzysztof Wąsowski.
Prokuratura zarzuciła, że do fundacji Profeto prowadzonej przez księdza Michała Olszewskiego trafiło z Funduszu Sprawiedliwości ponad 66 milionów złotych na projekt „Archipelag. Wyspy wolne od przemocy”. Fundacja, pozyskując środki, spełniała wymagane kryteria formalne i merytoryczne. Ksiądz stanie w tym sądzie pod zupełnie absurdalnymi zarzutami – ocenił jego obrońca.
– Przywłaszczenia mienia, które rzekomo miał wyprowadzić z Ministerstwa Sprawiedliwości. […] Z tego zarzutu ma wynikać działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, którą był czy miał być oficjalny, legalny departament Funduszu Sprawiedliwości powołany normalnym rozporządzeniem w Ministerstwie Sprawiedliwości – wyjaśnił mec. Krzysztof Wąsowski.
Sprawa Funduszu Sprawiedliwości i fundacji Profeto to symbol rozliczeń obecnej ekipy z rządami Prawa i Sprawiedliwości i Zbigniewa Ziobry – zauważyła Józefa Szczurek-Żelazko, poseł PiS. Przypomniała, że w 2025 roku na tych samych zasadach, jak za czasów Zbigniewa Ziobry, były organizowane konkursy z Funduszu Sprawiedliwości.
– Naprawdę to świadczy o tym, że to jest tylko i wyłącznie proces polityczny, a ksiądz Michał Olszewski – przykro to powiedzieć – stał się ofiarą nagonki tak naprawdę na Prawo i Sprawiedliwość – przekonywała Józefa Szczurek-Żelazko.
– Aresztowanie i przetrzymywanie przez siedem miesięcy w więzieniu księdza było próbą upokorzenia kapłanów i osłabienia pozycji Kościoła – zauważył Sławomir Jagodziński, redaktor „Naszego Dziennika”. Ksiądz Michał Olszewski, znany wcześniej jako ewangelizator, stał się dla wielu symbolem prześladowanego duszpasterza.
– Ksiądz Olszewski został aresztowany w dniu świętym dla kapłanów, w Wielki Czwartek, a także – co potwierdził choćby Rzecznik Praw Obywatelskich – był niehumanitarnie traktowany w czasie aresztowania i później pobytu w areszcie. To wszystko pokazuje, że staje się symbolem prześladowanego kapłana w tych współczesnych czasach za rządów tej, a nie innej władzy – mówił red. Sławomir Jagodziński.
Ksiądz Michał Olszewski otrzymał wezwanie na obowiązkowe stawiennictwo, jednak jego obrońca zapowiedział, że złoży wniosek o zwolnienie z uczestnictwa w tym procesie ze względu na zły stan zdrowia duchownego.
Fot. arch. Na zdjęciu ksiądz Michał Olszewski
Sąd nie przeprowadził posiedzenia organizacyjnego
Wtorek, 20 stycznia 2026 (09:17)
Aktualizacja: Wtorek, 20 stycznia 2026 (09:26)
W środę 21 stycznia rozpocznie się proces księdza Michała Olszewskiego. Na ławie oskarżonych oprócz księdza mają zasiąść dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Na kilka dni przed wyznaczonym terminem rozprawy doszło do zmiany składu orzekającego – podaje portal radiomaryja.pl.

