logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Kolejne posiedzenie 28 stycznia

Środa, 21 stycznia 2026 (20:23)

Aktualizacja: Środa, 21 stycznia 2026 (20:25)

Kolejne posiedzenie Sądu Okręgowego w Warszawie ws. dotacji dla Fundacji Profeto z Funduszu Sprawiedliwości odbędzie się 28 stycznia. W środę sąd nie uwzględnił większości wniosków formalnych obrońców oskarżonych, w tym o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia całego śledztwa dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.

Prowadząca postępowanie sędzia referent Justyna Koska-Janusz, która nie zgodziła się na większość wniosków obrońców, wyłączyła pod koniec posiedzenia jego jawność. Powodem był wniosek dotyczący ks. Olszewskiego, u którego – jak poinformował obrońca duchownego adw. Krzysztof Wąsowski – lekarze psychiatrzy rozpoznali zaawansowane stadium zespołu stresu pourazowego.

– W terminie 28 stycznia sąd będzie dalej procedował. Nie otworzyliśmy jeszcze przewodu sądowego i nie został odczytany akt oskarżenia. Myślę, że nie jest jeszcze wykluczone złożenie kolejnych wniosków natury formalnej, natomiast na tę chwilę zastanowimy się, co dalej – powiedział dziennikarzom po wyjściu z sali obrońca jednej z oskarżonych, adw. Adam Gomoła.

Wśród najdalej idących wniosków obrony był m.in. wniosek o umorzenie postępowania sądowego ze względu na brak uprawnionego oskarżyciela. W tej sprawie powołano się na sprawę – jak to określono – uzurpacji w Prokuraturze Krajowej. Chodzi o spór dotyczący kierownictwa Prokuratury Krajowej.

Inny wniosek obrońców dotyczył zawieszenia postępowania do czasu zakończenia całego i wielowątkowego śledztwa prokuratury ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Wcześniej obrońcy oskarżonych kwestionowali także prawidłowość obsady składu orzekającego ze względu na nowo wyznaczonych ławników i wnioskowali o odroczenie rozprawy do 17 lutego; sąd jednak z tym wnioskiem również się nie zgodził. Następnie obrońcy wnioskowali o wyłączenie ławników z procesu m.in. ze względu na to, że mieli oni zbyt mało czasu na zapoznanie się z aktami sprawy.

Po zakończeniu rozprawy jeden z obrońców oskarżonych, mec. Michał Skwarzyński, w rozmowie z mediami wskazał na wiele niejasności w tej sprawie.

– Są bardzo poważne wątpliwości co do tego, kto wniósł akt oskarżenia w tej sprawie. Czy to się komuś podoba, czy nie, w państwie prawa nie można podmieniać Prokuratora Krajowego w taki sposób, jaki to uczyniono, a to niestety rzutuje na obsadę personalną wszystkich prokuratorów w Polsce, a także na autorów aktu oskarżenia w tej sprawie. Mamy sytuację tego typu, że wszystkie kwestie są oddawane pod ocenę prawną międzynarodową i to nie skłania nikogo do refleksji, żeby ten proces polityczny przerwać albo skontrolować jego byt w ogóle jeszcze raz. Tymczasem ten proces ma być przeprowadzony w imię igrzysk, które mają kosztem naszych klientów się odbyć i on nie ma prowadzić do prawdy – powiedział mec. Michał Skwarzyński.

Obawy o dalszy przebieg procesu wyraziła też jedna z oskarżonych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, Urszula Dubejko.

– Biorąc pod uwagę to, co się wydarzyło, że pojawili się zupełnie nowi ławnicy. Jedenaście miesięcy temu wylosowano ławników, oni się nie pojawili. Teraz od kilku dni są nowi ławnicy, nie wylosowani, tylko wybrani, nawet nie wiadomo w jakiej procedurze. To budzi moje głębokie obawy o to, co się dalej wydarzy. Także jestem tym zmartwiona – mówiła Urszula Dubejko.

Przed sądem zebrała się duża grupa osób, która wyrażała wsparcie dla ks. Michała oraz pań urzędniczek.

Więcej zobacz TUTAJ.

APW, PAP, radiomaryja.pl

NaszDziennik.pl