logo
logo
zdjęcie

Prof. Paweł Skrzydlewski

Jaka Rosja?

Środa, 11 marca 2026 (09:42)

Ponad sto lat temu, w 1925 roku, Sługa Boży o. Jacek Woroniecki, mając w pamięci zarówno rewolucję bolszewicką w Rosji, jak i późniejszy najazd bolszewików na Polskę, przestrzegał świat przed nieznajomością Rosji i brakiem zrozumienia nieszczęść, jakie Rosja sama przeżywa i sprawia „połowie świata”.

Dziś, gdy nasze spojrzenie na Rosję bywa tak mocno spłycone przez media, ideologię i zwykłą ignorancję, zwykliśmy widzieć w niej tylko „imperium zła”.

Ojciec Woroniecki wskazuje, że warto dostrzec przyczynę niedoli Rosji i jej własnych nieszczęść. Przyczyną tą, zdaniem Sługi Bożego, jest brak w Rosji ożywczej i dobroczynnej roli świętej wiary katolickiej i wychowawczej działalności Kościoła powszechnego.

Brak ten sprawił, że Rosja od wieków nosi w sobie nie tylko organiczną nienawiść i wzgardę w stosunku do Zachodu i rozumu, ale także pewną niemoc w tworzeniu autentycznej kultury własnej, kultury ożywionej miłością braterską, solidaryzmem, prawdziwym patriotyzmem i życiem narodowym – słowem tym, co prawdziwie uniwersalne dla ludzi. Pojawiła się za to w niej „miłość własna” i ostatecznie duchowa pustka, która popycha zarówno jednostki, jak i całe masy albo w stronę nihilizmu, albo brutalnej, nierozumnej przemocy, topionej w rozpuście i używkach, pseudoreligijnych rojeniach o misji panowania nad światem, ideologii Trzeciego Rzymu. Jak pisał o. Woroniecki w swej pracy „Katolicyzm a przyszłość Rosji”, powinniśmy pamiętać o tym, że Rosja „powstała z płodnego zjednoczenia ludów słowiańskich z basenu Dniepru z wojowniczym odłamem Normanów, przybywających do Konstantynopola od IX w. […] usiłowaliśmy ustalić we właściwej proporcji rolę różnorodnych elementów, jakim uległa, i zatrzymaliśmy się kolejno na wpływach bizantyjskich, tatarskich i niemieckich, które należą do najgłówniejszych. I dzięki temu stwierdzeniu doszliśmy do wniosku, że wszystkie te elementy nie potrafiły stworzyć całości zintegrowanej, posiadającej właściwą sobie jedność; że nie potrafiły rozwinąć cech właściwych ludu rosyjskiego i nadać im pędu życia, lecz przeciwnie, wycisnęły na nim bardzo szkodliwe tendencje społeczne, tendencje do ekskluzywizmu, do nieufności i do izolacji, z których musi się on obecnie wyzwolić za wszelką cenę”.

Zdaniem o. Jacka Woronieckiego na domiar złego od XX w. Rosja została poddana wpływom i władzy Izraelitów, którzy przez aparat komunistyczny państwa wyrządzili Rosjanom i niezliczonej grupie narodów ogrom zła, jakim były nie tylko wojny, ale także tak charakterystyczne dla komunizmu zorganizowane formy ludobójstwa, zniewolenia ludzi, deportacji.

Od wieków Rosja była i nadal jest w swej istocie zdewastowana; nie odrodzi się sama bez pomocy ludzi dobrej woli i prawego sumienia. Potrzebuje, według o. Woronieckiego, nie tyle nowoczesnych technologii i demokracji, pouczeń o prawach człowieka, zachodnich autorytetów, wzorców, oryginalnych syntez, ile raczej autentycznej ewangelizacji: wiary katolickiej w Chrystusa Pana. Ale kto ją dziś tam do niej zaniesie? Kto potrafi zanieść? Kto pomoże nawrócić Rosję?

Prof. Paweł Skrzydlewski

Aktualizacja: Środa, 11 marca 2026 (09:50)

Nasz Dziennik