– Choć trudno w to uwierzyć, arcydzieła polskiego malarstwa, które pokazujemy na wystawie, znajdowały się w kolekcji jednego człowieka [...] – mówiła kurator ekspozycji, Renata Higersberger, podczas środowej konferencji w gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie.
– Znakomite płótna zgromadzone w tej kolekcji, prezentowane dzisiaj w Galerii Sztuki XIX wieku, prowokują do refleksji na temat zmieniających się upodobań publiczności oraz roli obrazów w kształtowaniu wspólnoty i kanonu sztuki narodowej – zauważyła Agnieszka Lajus, dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.
– Wystawa jest efektem kilkuletniego projektu badawczego, polegającego na pieczołowitej rekonstrukcji życiowych szlaków i osiągnięć kolekcjonerskich hrabiego Ignacego Korwin-Milewskiego, mecenasa i podróżnika […] zaznajomionego z wieloma artystami – zaznaczyła we wstępie do towarzyszącego wystawie katalogu dyrektor Lajus.
Przypadająca w 2026 roku 180. rocznica urodzin i 100. rocznica śmierci tego zasłużonego dla kultury polskiej mecenasa dała impuls do przypomnienia jego dokonań. Założeniem wystawy jest prezentacja zrekonstruowanej kolekcji, która po śmierci hrabiego uległa rozproszeniu, a pierwotnie liczyła około 250 obrazów.
Korwin-Milewski tworzył swój zbiór przez trzydzieści lat, od roku 1880 do 1910. Kupował obrazy współczesnych mu wybitnych malarzy polskich. Nawiązywał do wzorów kolekcjonerstwa europejskiego. Kierując się swoją wrażliwością i znawstwem zamawiał prace malarzy polskich wykształconych w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, uczelni, której sam był studentem przez pięć lat. Znajomości z poznanymi tam artystami podtrzymywał przez lata, stając się dla niektórych z nich mecenasem.
Stworzył zbiór blisko 250 dzieł, takich artystów, jak Jan Matejko, Józef Chełmoński, Aleksander Gierymski, Władysław Czachórski, Jacek Malczewski, Anna Bilińska, Teodor Axentowicz, Alfred Wierusz-Kowalski, Ludwik de Laveaux, Kazimierz Pochwalski, Wincenty Wodzinowski, Franciszek Żmurko.
Różnymi drogami trafiały dzieła do kolekcji Korwin-Milewskiego: bywały malowane na zamówienie, kupowane bezpośrednio od artysty bądź pozyskiwane od innych marszandów. Płótna takie jak „Pod lasem” I „Park Schleissheim w pobliżu Monachium” Aleksandra Gierymskiego kolekcjoner kupił bezpośrednio od artysty.
Na wystawie, obok prezentacji kolekcji Korwin-Milewskiego, przedstawiona też została niezwykła biografia samego kolekcjonera. Ignacy Korwin-Milewski urodził się w Jaszunach, całe życie czuł się wilnianinem. Był podróżnikiem, fotografem, żeglarzem – posiadał własny jacht „Litwa”. Barwna biografia bogatego arystokraty, właściciela wyspy na Adriatyku, podróżnika i publicysty politycznego o wykształceniu prawniczym jest jednak jedynie tłem – jak zaznaczają organizatorzy obecnej wystawy - do opowieści o wybitnej kolekcji obrazów stworzonej przez bezkompromisowego wizjonera.
– Wybory Korwin-Milewskiego świadczą o niebywałej umiejętności oceny wartości artystycznej nabywanych dzieł. Czas rewidujący gusta i mody jedynie ugruntował rangę kolekcji. Większość obrazów weszła na stałe do kanonu arcydzieł malarstwa polskiego – podkreśla kurator ekspozycji Renata Higersberger.

