Ważne dla Polaków rozwiązania są dzisiaj blokowane,
gdyż premier Donald Tusk wydał decyzję o wstrzymywaniu publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego z lat
2024-2026. Dlatego też prezes Trybunału – sędzia Bogdan Święczkowski – domaga się od szefa rządu ich natychmiastowego ogłoszenia w Dzienniku Ustaw
lub Monitorze Polskim. – Odmowa publikacji orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, mimo obowiązku nałożonego na Prezesa Rady Ministrów, jest przejawem przestępczej anarchizacji państwa – zwraca uwagę w rozmowie
z „Naszym Dziennikiem” Weronika Ścibor, rzecznik prasowy Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK Bogdan Święczkowski wielokrotnie występował do Donalda Tuska
z żądaniem opublikowania orzeczeń. Jak dowiedział się „Nasz Dziennik” – po raz ostatni w piśmie z 16 kwietnia 2026 roku.
– Zwrócił uwagę, że po niedawnym uzupełnieniu składu Trybunału Konstytucyjnego o nowych sędziów, a tym samym uznaniu roli TK w systemie konstytucyjnych organów państwa, władza wykonawcza nie ma już żadnych fikcyjnych pretekstów do dalszej obstrukcji w publikowaniu i respektowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego – wskazuje Weronika Ścibor. Pomimo tego na publikację wciąż czeka 68 orzeczeń TK.
A nie są to sprawy błahe. W ten sposób blokowane jest m.in. podwyższenie świadczeń emerytalnych dla ponad 200 tys. Polaków, zmiany w wynagrodzeniach kuratorów czy rozstrzygnięcia dotyczące świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. – Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego obowiązuje z chwilą ogłoszenia ich przez sędziów – to jest fakt potwierdzony wyrokami sądów. Niemniej ich publikacja uporządkowałaby sytuację
i zachęciła instytucje państwa polskiego do działania. Nawet policja czy ZUS nie chcą działać wbrew woli premiera – wyjaśnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości.
Drodzy Czytelnicy, na sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego najbardziej tracą zwykli obywatele, którzy czekają na rozstrzygnięcie spraw mających wpływ na ich codzienne życie. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dzienika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

