logo
logo

Zdjęcie: arch./ Nasz Dziennik

Prawo do życia dla każdego człowieka

Piątek, 22 maja 2026 (12:29)

Aktualizacja: Piątek, 22 maja 2026 (14:50)

Czy w przypadku ciąży bliźniaczej można powiedzieć, że „jedno dziecko wystarczy”?! – zapytuje bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych.

Biskup Józef Wróbel odniósł się do opublikowanych ostatnio w mediach informacji na temat pomocy w selektywnej aborcji jednego z bliźniąt.

– Nauczanie Kościoła na temat aborcji jako takiej jest znane – przypomina bp Wróbel.

– Po pierwsze, to dziecko ma prawo do życia. Przysługuje mu to prawo tak, jak każdemu człowiekowi – podkreśla ksiądz biskup. – Czy można powiedzieć w przypadku ciąży bliźniaczej, że „jedno dziecko wystarczy”? Że drugie można usunąć, żeby za bardzo nie utrudniać rodzinie życia? – pyta.

Biskup Józef Wróbel zwraca też uwagę na kwestię ogromnego ryzyka, jakie stwarza aborcja bliźniaka, również dla dziecka, które ma pozostać przy życiu. – To ryzyko jest duże, tak duże, że wiąże się z tym poważna odpowiedzialność moralna. Z tej perspektywy tego działania również nie da się moralnie obronić – zaznacza przewodniczący Zespołu ds. Bioetycznych KEP.

Mówi również o problemie odpowiedzialności i współodpowiedzialności za decyzję o aborcji, niekiedy na podstawie zupełnie błędnych przesłanek. – Można się bardzo mylić w ocenie możliwości życia dziecka, w ocenie tego, czy ciąża mnoga jest niekorzystna, w ocenie tego, jak może wyglądać życie rodziny, czy życie danego dziecka – zaznacza i zwraca uwagę na problem, jakim jest agresywna współpraca, namawianie i zachęcanie do aborcji.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych wskazuje, że można „pomagać” i pomagać.

– Można mówić o pomaganiu, zachęcając do aborcji, pomagając matce podjąć decyzję o zabiciu dziecka. A przecież można też jej pomóc naprawdę, w sensie pozytywnym. Mamy takie rozwiązania, takie ośrodki, które służą wsparciem, choćby materialnym, rodzinom i matkom w trakcie ciąży i już po porodzie. Wiemy, że rodzicielstwo bywa trudne, że wychowanie dziecka kosztuje… a jednak można pomóc, zachęcając, by dziecko zostało przyjęte, by zostało otoczone miłością i by w ten sposób również została ocalona ta miłość – mówi ksiądz biskup.

Przypomina też, jak wiele osób nosi w sobie konsekwencje dokonanej aborcji, wyrzuty sumienia i ból wewnętrzny, który trwa nieraz przez lata. I w tym kontekście zadaje pytanie o to, co znaczy „pomagać”.

W ostatnich dniach aborcyjne aktywistki poinformowały w mediach o „pomocy”, jakiej udzieliły kobiecie będącej w zdrowiej i chcianej ciąży, rozważającej decyzję o selektywnej aborcji jednego z bliźniąt.

AB, KAI

NaszDziennik.pl