Fałszywe alarmy trwają już ponad dwa tygodnie, MSWiA i policja zapewniały, że wszystko jest badane, ale w praktyce nic się działo aż do chwili działań skierowanych na dom rodzinny Prezydenta RP.
– Mam wrażenie, że rząd lekceważył te ataki, które powinny być od samego początku badane jako kolejna operacja wrogich nam wywiadów, ponieważ takie jest podejrzenie, i taki scenariusz czy taki wątek powinien być traktowany, moim zdaniem, jako główne wyjaśnienie tej sprawy. Mamy do czynienia z szeregiem fałszywych alarmów, które destabilizują nie tylko życie konkretnych osób czy podmiotów, jak redakcje medialne, ale są uderzeniem w państwo polskie i jako takie powinny być badane zarówno przez służby, takie jak policja, ale także polski kontrwywiad.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

