W Sejmie we wtorek miało miejsce publiczne przesłuchanie kandydatów na rzecznika praw obywatelskich. KO i Lewica wystawiły upolitycznioną lewicową prawnik Sylwię Gregorczyk-Abram. Prawo i Sprawiedliwość wystawiło znanego opozycjonistę z okresu PRL Adama Borowskiego.
Sylwia Gregorczyk-Abram w swoim wystąpieniu powiedziała, że ochroną praw człowieka zajmuje się od ponad dwudziestu lat. Jak podkreśliła, poznawała je na salach sądowych, przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, Trybunałem Sprawiedliwości UE.
Lewicowa kandydatka znana jest m.in. z utworzenia inicjatywy „Wolne Sądy” oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości. W tej formule wraz z upolitycznionymi sędziami i innymi przedstawicielami środowiska prawniczego ostro krytykowała reformy wymiaru sprawiedliwości realizowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Występowała przed TSUE jako pełnomocnik sędziów, którzy kwestionowali status KRS i Izby Dyscyplinarnej SN.
Jako działaczka lewicowego prawniczego stowarzyszenia promowała Tydzień Konstytucyjny, podczas którego przedstawiano uczniom w szkołach lewicowo-liberalną interpretację Konstytucji.
W ostatnich latach wyszło na jaw jej zaangażowanie, o czym pisały media, w tzw. grupę Wejście, która ponad dwa lata temu omawiała na szyfrowanym komunikatorze działania zmierzające do siłowego przejęcia mediów publicznych. „Pachnie stanem wojennym, ale lepszy krzyk 50 niż dowód na bezsilność władzy” – tak miała brzmieć jedna z jej wiadomości.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

