– Jest to kolejny przejaw ustrojowego zamachu stanu, dlatego złożyłem zawiadomienie, a także zwrócę się pisemnie do komendanta głównego policji o informację, jaka była podstawa prawna tej interwencji, oraz do Donalda Tuska, jaka była podstawa udziału prokuratora w tak zwanej interwencji. Nie ma przepisów prawa, które umożliwiałyby prokuratorowi udział w interwencji policyjnej. Takie rzeczy są niebywałe w demokratycznym państwie prawa i jest to przejaw totalitaryzmu – mówił Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
We wtorek, 14 lipca br., w Trybunale Konstytucyjnym po raz kolejny nie udało się przeprowadzić Zgromadzenia Ogólnego sędziów, a na sali obrad pojawiła się policja. Czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w obecnej kadencji Sejmu, nie zostało wpuszczonych na salę obrad, gdyż nie złożyli ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego, które – jak mówi Konstytucja RP – jest niezbędne, aby mogli podjąć obowiązki w TK.
– Biorę pod uwagę, że ludzie, którzy są zdesperowani i wiedzą, że ich czas się kończy, mogą zrobić wszystko i także mogą próbować pozbawić mnie wolności, dlatego biorę pod uwagę taką sytuację. Przez wiele lat byłem prokuratorem, obecnie jestem sędzią i prezesem Trybunału Konstytucyjnego, dlatego wiem, że trzeba walczyć z patologiami, ale niestety w pewnym momencie te patologie mogą wygrać i ludzie, którzy nie zasługują na pełnienie zaszczytnych funkcji prokuratorów czy sędziów. To wszystko nie jest obawą o moją wolność, a raczej przewidywanie różnego rodzaju wariantów w przyszłości. Biorę pod uwagę, że będzie próba pozakonstytucyjnego i bezprawnego pozbawienia mnie wolności. Jestem na to przygotowany, bo wiedziałem, na co się decyduję, zostając sędzią i prezesem Trybunału. Zdawałem sobie sprawę, że jest to ciemny czas dla Rzeczypospolitej, czas pożogi – podkreślił Bogdan Święczkowski.
Obecnie istnieje spór kompetencyjny między prezydentem Karolem Nawrockim a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Prezes Trybunału Konstytucyjnego wskazał, że chodzi o cztery osoby wybrane na stanowiska sędziów, które nie objęły urzędu, czyli nie są jeszcze sędziami TK.
– Zgodnie z przepisami prawa wszczęcie sporu kompetencyjnego przez Pana Prezydenta powoduje, że wszelkie postępowania przed organami władzy publicznej ulegają zawieszeniu. W związku z powyższym nikt nie może podejmować czynności związanych z przyjęciem ślubowania od tych osób ani z objęciem przez nich urzędu do czasu rozpoznania tej sprawy przez Trybunał Konstytucyjny. Odbyła się już jedna narada pełnego składu Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Dwoje nowych sędziów brało w nim udział i nie kwestionowali składu Trybunału Konstytucyjnego sensu stricto, więc będziemy oczywiście się nad tym pochylać. Działania władzy wykonawczej, które wczoraj były realizowane najprawdopodobniej miały na celu zastraszenie Trybunału Konstytucyjnego, sędziów TK i wpłynięcie na decyzję TK w zakresie tych czterech osób. Sędziowie Trybunału nie mogą i nie będą ulegać takiej presji – akcentował gość Radia Maryja.
Bogdan Święczkowski dodał, że w zakresie tych czterech osób Trybunał może się wypowiedzieć procesowo tylko w ewentualnym orzeczeniu, jeżeli takie orzeczenie zapadnie i zbierze się pełny skład, natomiast żadne inne działania nie przyniosą skutku.
Więcej przeczytaj TUTAJ.

