logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Nie wolno traktować dzieci jak towar

Środa, 26 sierpnia 2026 (13:52)

Aktualizacja: Środa, 26 sierpnia 2026 (14:03)

Przedstawiciele polskich i ukraińskich organizacji
pro-life sprzeciwiają się planowanej w Warszawie konferencji firmy BioTexCom, promującej programy macierzyństwa zastępczego. W wydanym 26 sierpnia wspólnym oświadczeniu apelują do Polaków o sprzeciw wobec komercyjnej surogacji, przekonując, że praktyka
ta prowadzi do uprzedmiotowienia kobiet i dzieci oraz
może wiązać się z przypadkami handlu ludźmi,
fałszowania dokumentów i wykorzystywania kobiet.

Poniżej tekst wspólnego oświadczenia:

Wspólne oświadczenie liderów pro-life Polski
i Ukrainy ws. promowania surogacji w Polsce

W oparciu o bliską współpracę naszych organizacji pro-life, która trwa już od ponad trzydziestu lat, ogłaszamy wspólne stanowisko w związku z promocją na terenie Polski programów surogacyjnych macierzyństwa zastępczego przez ukraińską firmę BioTexCom, która planuje zorganizowanie własnej konferencji, w Warszawie
w dniach 12-13 września br.

Ogólnoukraińska organizacja „O godność człowieka” wyraża zdecydowanie negatywne stanowisko w sprawie tzw. macierzyństwa zastępczego. Przed toczącą się obecnie wojną Ukraina była nazywana stolicą surogacji, co jest tam prawnie dozwolone. Prawo jednak nie reguluje wszystkich aspektów tej działalności, co powoduje poważne problemy
i sprawy karne. Nikt też nie sprawdza, co dalej się z tymi zakupionymi dziećmi dzieje.

Biznes macierzyństwa zastępczego realizuje zagraniczne zamówienia zakupu dziecka za olbrzymie opłaty.
Chętnych ukraińskich surogatek poszukuje w mediach społecznościowych i przez różne ogłoszenia.

Surogacyjne macierzyństwo traktuje dzieci jak towar. Potwierdza to skandaliczna sytuacja w 2020 roku związana z działalnością kliniki BioTexCom w Kijowie. Po wybuchu wojny na Ukrainie odbiorcy bali się przyjeżdżać po odbiór dzieci. Wówczas porzuconych ok. 50 dzieci surogatek przechowywano w dwóch wynajętych pokojach.

Praktyka macierzyństwa zastępczego na Ukrainie coraz częściej staje się przedmiotem śledztw i spraw karnych. Bywa przykrywką dla handlu dziećmi, wykorzystywaniem kobiet, jest związana z fałszowania dokumentów.

W 2021 roku funkcjonariusze ukraińskich organów ścigania ujawnili grupę, która pod pretekstem macierzyństwa zastępczego dostarczała dzieci cudzoziemcom, wykorzystując fikcyjne małżeństwa i fałszywe dokumenty. Do sądu trafiła sprawa dotycząca śmierci surogatki podczas porodu, gdyż nie wiadomo było, jaki jest status prawny
jej dzieci.

Według danych ukraińskiej policji „klienci” płacili 50-70 tys. euro za dziecko, podczas gdy matkom zastępczym obiecywano 8-10 tys. euro. Ostatnio w prywatnym
ośrodku medycznym w Kijowie ujawniono tzw. szarą
strefę surogacji. W sierpniu 2026 roku zwerbowana tam surogatka przedwcześnie urodziła bliźnięta, które zmarły.

Zupełnie nie mówi się o zapłodnieniu in vitro, powikłaniach i skuteczności tej procedury. Także cisza panuje
w sytuacjach, gdy dziecko noszone przez surogatkę
jest chore. Aborcja jest na Ukrainie legalna. Nie ma też żadnych odszkodowań dla surogatki w sytuacji poważnych powikłań. Zawierane są umowy, które zmuszają ją
do urodzenia dziecka na terenie Ukrainy i oddania
go natychmiast po urodzeniu. Zerwane umowy
oznacza wielkie odszkodowanie dla organizatora.

Obecnie ukraińska branża surogacji szuka klientów. Uznała, że ​​Polska jest łatwym łupem. Apelujemy do Polaków, aby powiedzieli „Stop”! Podano nawet cennik usług, czyli rodzaj oferty: pakiet standard – 39,9 tys.
euro, pakiet standard plus – 49,9 tys. euro, pakiet VIP
– 64,9 tys. euro. Dziecko dla nich jest towarem. Kobieta inkubatorem. To zorganizowany handel ludźmi. W polskim prawie nie ma miejsca na komercyjne macierzyństwo zastępcze. Artykuł 61 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jasno określa, że matką jest kobieta, która urodziła dziecko. Próby obejścia prawa, kupowanie dzieci
i wykorzystywanie fikcyjnych procedur adopcyjnych
to przestępstwa karane najpoważniejszymi artykułami Kodeksu karnego – od nielegalnej adopcji (art. 211a Kodeksu karnego) po handel ludźmi (art. 189a Kodeksu karnego).

Ukraińska firma chce uczynić z Polski rynek zbytu
„żywego towaru” lub miejsce przerzutowe dla zamawiających z zagranicy. Nie wolno do tego dopuścić!

Gdańsk, 26 sierpnia 2026 r.

Ewa H. Kowalewska, prezes
Human Life International Polska

Genia Samborska, prezes Ogólnoukraińskiej
Fundacji „O Godność Człowieka”

APW, KAI

NaszDziennik.pl