Jak podaje portal radiomaryja.pl protest jest wyrazem sprzeciwu wobec zmian, które są wprowadzone do polskiej edukacji.
– Celem naszym jest poruszenie sumień ludzkich niektórych, znaczy niektórych ludzi, więcej ludzi, rozpropagowanie tego, co dzieje się obecnie, co jest w szkołach, jak są dzieci uczone, jakie mają przedmioty, nawet i czym są karmione – mówił Stanisław Oroń, opozycjonista z czasów PRL.
Z polskiej szkoły znikają klasyczne lektury, które są elementem naszej tożsamości narodowej.
– Dzieci w szkołach niestety nie tylko przestają się uczyć, ale są deprawowane, zabiera im się tożsamość narodową, brak niektórych bohaterów w historii, usuwanie ich czy choćby wydarzeń historycznych, które są wielkie dla Polski, czyli usuwanie tożsamości narodowej, wynarodowianie dzieci, demoralizacja przez lekcję zdrowotną – wskazał Jan Karandziej, opozycjonista z czasów PRL.
Więcej na ten temat można zobaczyć TUTAJ

