logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Radek Pietruszka/ PAP

Prezydent RP: Zachodzą globalne zmiany

Piątek, 19 kwietnia 2024 (21:53)

Aktualizacja: Piątek, 19 kwietnia 2024 (21:54)

NATO musi zwiększać swój potencjał militarny, stąd potrzeba zwiększenia wydatków na obronność z 2 do 3 proc. PKB przez państwa członkowskie Sojuszu – przekonywał w piątek w Vancouver prezydent RP Andrzej Duda. „Rosjanie znają wyłącznie język siły i wyłącznie ten język rozumieją” – podkreślał.

Polski prezydent składa wizytę w Kanadzie. W piątek w Vancouver wziął udział w seminarium na temat bezpieczeństwa transatlantyckiego.

W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że agresja Rosji na Ukrainę ma wpływ na globalny system bezpieczeństwa. Jak mówił, Władimir Putin – rozpoczynając inwazję na Ukrainę – zniszczył architekturę bezpieczeństwa ustanowioną po zimnej wojnie.

Andrzej Duda podkreślił, że Polska przewidywała i ostrzegała przed takim scenariuszem od wielu lat, ponieważ my, Polacy, bardzo dobrze znamy mentalność Rosjan i ich sposób działania. Wskazywał, że imperializm moskiewski, który narodził się w XV wieku, od tego czasu niewiele się zmienił: jego istotą jest stałe powiększanie terytorium kosztem sąsiadów lub sprowadzanie ich do poddaństwa i dominacji nad nimi.

W ocenie prezydenta taka polityka Rosji nie zmieni się, nawet jeśli Putin opuści Kreml. „Prawdziwym problemem jest imperialna mentalność narodu rosyjskiego. I właśnie dlatego musimy zwyciężyć na linii frontu. Jeśli mamy nadzieję na jakiekolwiek zmiany w Rosji, musimy doprowadzić do jej wyraźnych strat militarnych. Rosjanie znają wyłącznie język siły i wyłącznie ten język rozumieją” – powiedział Andrzej Duda.

Zwrócił uwagę, że Rosja nie przejmuje się zbytnio zachodnimi sankcjami i ma wystarczającą ilość sił i zasobów, aby prowadzić długą wojnę na wyniszczenie. „To jeden z celów, jakie przyświeca Kremlowi – wciągnąć cały świat zachodni w bardzo długą wojnę i wyczerpać nasze społeczeństwa inflacją, nowymi falami uchodźców i nagłymi podwyżkami cen energii” – uważa prezydent.

„To oznacza dla nas tylko jedno – musimy jak najszybciej dostarczyć Ukrainie broń, która pozwoli wypchnąć rosyjskich okupantów z ukraińskich ziem” – oświadczył Andrzej Duda. „Musimy konsekwentnie i szybko wzmacniać nasze siły i potencjał militarny NATO jako całości. Jest to jedyny skuteczny sposób odstraszania Rosji, bo Rosja nigdy nie atakuje silnych” – dodał.

Zdaniem Andrzeja Dudy najbardziej realistycznym scenariuszem zwycięstwa Ukrainy w wojnie jest zapewnienie jej zdolności bojowych w przemyślany i skuteczny sposób. Jak mówił, niezbędne do tego jest odpowiednie zaplecze przemysłowe, także związane z produkcją broni i amunicji.

Prezydent mówił też, że rocznicowy szczyt NATO w Waszyngtonie musi pokazać gotowość Sojuszu do kolektywnej obrony, a jednocześnie zacieśnić relacje między NATO a Ukrainą. „Oczekujemy, że Sojusz rozpocznie prace nad stworzeniem nowej strategii wobec Rosji – takiej, która będzie miała na celu jej powstrzymanie. Będziemy o tym rozmawiać na szczycie w Waszyngtonie i mam nadzieję, że zapadną w tej kwestii konkretne decyzje” – oświadczył prezydent.

Wskazał, że na naszych oczach zachodzą globalne zmiany i NATO nie może sobie pozwolić na bycie biernym obserwatorem. „Musimy wszyscy indywidualnie, ale zarazem kolektywnie, budować potężne siły zbrojne, bo to zaowocuje zbiorowym bezpieczeństwem Sojuszu” – podkreślił prezydent. Stąd – wyjaśnił – jego propozycja, aby wszyscy członkowie Sojuszu podjęli decyzję o zwiększeniu wydatków na obronność z 2 do 3 proc. PKB. Zdaniem Andrzeja Dudy również ta kwestia powinna zostać omówiona na lipcowym szczycie NATO w Waszyngtonie.

APW, PAP

NaszDziennik.pl