Piątkowe negocjacje koncentrowały się na strefach buforowych i mechanizmach kontroli – powiadomiła w sobotę brytyjska telewizja Sky News. Były to pierwsze rozmowy, podczas których przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa jednocześnie spotkali się z negocjatorami z Ukrainy i Rosji. Wcześniej Amerykanie rozmawiali naprzemiennie z Rosjanami i Ukraińcami.
Moskiewski korespondent Sky News Ivor Bennett ocenił, że fakt, iż rozmowy nadal trwają, to dobry znak, ale nie oczekuje po nich żadnego przełomu.
Przedstawiciel Białego Domu przekazał w piątek mediom, że trójstronne spotkanie w Abu Zabi było produktywne. Wcześniej – w drodze powrotnej z Davos – Donald Trump powiedział, że w jego ocenie zarówno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, jak i przywódca Rosji Władimir Putin „idą na ustępstwa, by zakończyć” wojnę.
Z oficjalnych informacji i relacji mediów wynika, że w piątek nie doszło do porozumienia podczas rozmów z udziałem USA, Ukrainy i Rosji na temat zakończenia wojny na Ukrainie.
Są to pierwsze rozmowy, podczas których przedstawiciele prezydenta Donalda Trumpa spotykają się jednocześnie z negocjatorami z Ukrainy i Rosji – zauważa agencja AP. Wcześniej Amerykanie rozmawiali naprzemiennie z Rosjanami i Ukraińcami. Poprzednie rozmowy rosyjsko-
-ukraińskie, o których wie opinia publiczna, miały natomiast miejsce w ubiegłym roku w Turcji i zakończyły się ustaleniami dotyczącymi wymiany jeńców.
Nie wiadomo, jak potoczą się rozmowy w Emiratach, gdyż na drodze do pokoju wciąż jest wiele przeszkód. Część komentatorów postrzega jednak obecne negocjacje jako sygnał tego, że strony zmierzają w stronę zawarcia porozumienia – napisała AP.
Na tle rozmów w ZEA w nocy z piątku na sobotę Rosja przeprowadziła zmasowany atak lotniczy na Ukrainę, uderzając m.in. w Kijów.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że kluczowym punktem negocjacji pozostaje kwestia terytoriów w obwodzie donieckim. Wieczorem oświadczył, że na razie jeszcze za wcześnie na wnioski z rozmów.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powtórzył tego dnia rosyjskie żądanie wycofania się armii ukraińskiej z Donbasu.
Główny ukraiński negocjator, sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy Rustem Umierow ujawnił, że po stronie ukraińskiej w piątkowym spotkaniu oprócz niego uczestniczyli: szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Serhij Kysłyca oraz przewodniczący parlamentarnej frakcji Sługa Narodu Dawyd Arachamija.
Ze strony USA w konsultacjach brali udział: specjalny wysłannik Steve Witkoff, inwestor i przedsiębiorca, zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner, doradca Trumpa Josh Gruenbaum, wiceszef Pentagonu ds. sił lądowych generał Dan Driscoll oraz naczelny dowódca NATO w Europie, gen. Alex Grynkewich.
W skład rosyjskiej delegacji weszli przedstawiciele wywiadu wojskowego oraz armii. Według Kremla stronę rosyjską miał też reprezentować Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Władimira Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej.
Umierow powiadomił, że spotkanie było poświęcone „parametrom zakończenia rosyjskiej wojny oraz dalszej logice procesu negocjacyjnego w celu zmierzania w kierunku godnego i trwałego pokoju”. Zapowiedział, że w sobotę odbędą się kolejne spotkania. Do ukraińskiej delegacji w sobotę dołączą szef Sztabu Generalnego generał Andrij Hnatow oraz zastępca szefa HUR [wywiadu wojskowego – PAP] Ministerstwa Obrony, generał porucznik Wadym Skibicki – poinformował Umierow.
W czwartek w nocy Witkoff i Kushner odbyli w Moskwie długie spotkanie z prezydentem Putinem. Doradcy przywódcy Rosji powiedzieli po spotkaniu, że rozmowa była „konstruktywna i ważna”, ale nie przekazali dalszych szczegółów. Amerykańscy wysłannicy przylecieli do Moskwy prosto z Davos w Szwajcarii, gdzie uczestniczyli w Światowym Forum Ekonomicznym. W czwartek Trump spotkał się tam z Zełenskim. Ukraiński przywódca stwierdził później, że była to „dobra, owocna i merytoryczna” rozmowa.

