W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. kończącej Narodową Modlitwę Czuwania za Życiem 23 stycznia kardynał Seán P. O′Malley OFMCap, który – z wyjątkiem ograniczeń związanych z COVID-19 w 2021 r. – uczestniczył w każdym Marszu dla Życia od pierwszego w 1974 r., zachęcał uczestników do „szukania okazji, aby być apostołami życia, budującymi cywilizację miłości i etykę troski”.
„Jesteśmy tu, aby głosić, że życie jest darem. Jest to cenny dar miłującego Boga... Razem możemy chronić i pielęgnować ten dar życia... Antidotum na aborcję jest miłość, miłość przejawiająca się we wspólnocie, współczuciu i solidarności” – powiedział emerytowany arcybiskup Bostonu.
Podczas samego marszu jego prezes, Jennie Bradley Lichter, przypomniała zgromadzonym, że to, co przez lata „uratowało wiele istnień ludzkich i poruszyło niezliczone serca” w kwestii aborcji, to „niezachwiana nadzieja” uczestników tej manifestacji, ich „miłość do najmłodszych i matek potrzebujących pomocy”, ich radość oraz „wielka liczba osób, które pojawiają się tu każdego roku”. Odczytała też list Ojca Świętego do uczestników marszu, przekazując im papieskie błogosławieństwo i zapewniając ich „o duchowej bliskości, gdy gromadzicie się, aby dać wymowne publiczne świadectwo, potwierdzające, że ochrona prawa do życia stanowi niezbędną podstawę wszystkich innych praw człowieka”.
Lichter osobiście przedstawiła wiceprezydenta JD Vance′a, który przemawiał podczas wiecu. Natomiast prezydent Donald Trump wygłosił przemówienie wideo, przypominając uczestnikom o swojej roli w obaleniu wyroku Roe przeciwko Wade – legalizującego aborcję w USA w 1973 roku – i dziękując każdemu, kto stanął w obronie dzieci nienarodzonych.
Wiceprezydent USA JD Vance w swoim przemówieniu podkreślił dotychczasowe osiągnięcia administracji, powołując się na działania takie jak rozszerzenie ochrony sumienia pracowników służby zdrowia oraz „politykę umożliwiającą życie rodzinne”, np. „konta Trumpa”, czyli wspierane przez rząd kont oszczędnościowych dla noworodków. Wspomniał również o niedawnym ogłoszeniu przez niego i jego żonę, Ushę Vance, że spodziewają się czwartego dziecka, zaznaczając prorodzinną politykę administracji Donalda Trumpa. Potwierdził swoje poparcie dla ruchu obrony życia, podkreślając, że jest ono darem Boga, a nie ciężarem lub niedogodnością. Porównał aborcję do ofiar z ludzi w społeczeństwach pogańskich i pochwalił się kilkoma zwycięstwami ruchu pro-life osiągniętymi w pierwszym roku administracji Trump – Vance. Dodał: „Oznaką barbarzyństwa jest to, że traktujemy dzieci jak utrudnienie, które należy odrzucić, a nie jak błogosławieństwo, które należy pielęgnować”.
Więcej zobacz w galerii zdjęć TUTAJ.

