Siły zbrojne Izraela napisały w komunikacie, że zaczęły „szeroką falę” uderzeń na „infrastrukturę terrorystycznego reżimu irańskiego” w Teheranie.
Co najmniej dwie osoby zginęły w czwartek wieczorem w ataku rakietowym USA i Izraela na miasto Sziraz na południu Iranu – poinformowała z kolei w piątek rano katarska telewizja Al Jazeera. Według państwowych mediów uderzenie nastąpiło w miejscu publicznym w jednej z dzielnic mieszkalnych.
„W czwartek wieczorem park [...] w Szirazie stał się celem ataku rakietowego przeprowadzonego przez przestępczy reżim amerykańsko-syjonistyczny” – napisała irańska agencja IRNA w komunikatorze Telegram.
Dodała, powołując się na służby ratunkowe, że w wyniku incydentu „kilku obywateli zostało zabitych lub rannych”, a na miejscu prowadzono operacje poszukiwawczo-ratownicze oraz usuwano gruzy.
Sziraz, stolica prowincji Fars, to jedno z najważniejszych miast Iranu o dużym znaczeniu kulturowym.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w czwartkowym wywiadzie dla telewizji NBC News, że inwazja lądowa na Iran byłaby „stratą czasu”, gdyż kraj ten stracił już potencjał militarny. Zaznaczył jednak, że Waszyngton zamierza „oczyścić” Teheran z obecnych władz i ma już kandydatów na nowych przywódców.
Komentarz Donalda Trumpa był reakcją na słowa szefa irańskiej dyplomacji Abbasa Aragczi, który zapewniał o gotowości kraju na inwazję lądową.
Prezydent USA uznał te obawy za bezpodstawne w obecnej sytuacji strategicznej.
– To strata czasu. Stracili wszystko. Stracili marynarkę wojenną. Stracili wszystko, co mogli stracić – ocenił Donald Trump w rozmowie telefonicznej ze stacją, sugerując, że zamiast operacji lądowej kontynuowane będą uderzenia z dystansu.
– Chcemy wejść i oczyścić wszystko. Nie chcemy kogoś, kto odbudowywałby [dotychczasowy reżim] w 10 lat – podkreślił.
Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone „mają kilku ludzi”, którzy jego zdaniem sprawdziliby się w roli nowych liderów.
– Obserwujemy ich – stwierdził, dodając, że podejmowane są starania, aby osoby te przeżyły trwający konflikt. Nie sprecyzował jednak żadnych nazwisk.
Wcześniej Donald Trump mówił, że syn zabitego irańskiego przywódcy Alego Chameneia, Modżtaba Chamenei, jest „nie do zaakceptowania”.

