logo
logo
zdjęcie

Patrol personelu wojskowego USA podczas przygotowań bombowców B-1 Lancer Sił Powietrznych USA do operacji w bazie RAF Fairford w Cotswolds w Wielkiej Brytanii, 10 marca br. Brytyjski premier Keir Starmer wyraził zgodę na podjęcie przez Stany Zjednoczone „działań obronnych” przeciwko irańskim wyrzutniom rakiet z brytyjskich baz lotniczych, a sekretarz obrony USA Pete Hegseth oświadczył, że Stany Zjednoczone nasilą ataki na Iran Zdjęcie: TOLGA AKMEN / PAP/EPA

Wtorek najbardziej intensywnym dniem ataków w Iranie

Wtorek, 10 marca 2026 (15:28)

Aktualizacja: Wtorek, 10 marca 2026 (15:59)

Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział, że wtorek będzie najbardziej intensywnym dniem ataków na Iran. Sekretarz obrony oświadczył, że USA nie zakończą wojny, dopóki wróg nie zostanie całkowicie pokonany.

Hegseth deklarował podczas wtorkowej konferencji prasowej w Pentagonie, że po 10 dniach bombardowań Iranu USA wygrywają, a ich przewaga systematycznie
się zwiększa.

– Tak jak mówił prezydent Trump, [...] nie ustąpimy, dopóki wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany. Ale zrobimy to według własnego harmonogramu i według własnego wyboru. Na przykład dzisiaj po raz kolejny będziemy mieli najbardziej intensywny dzień ataków w Iranie – najwięcej myśliwców, najwięcej bombowców, najwięcej uderzeń – wskazał minister wojny.

– Z drugiej strony w ciągu ostatnich 24 godzin
Iran wystrzelił najmniejszą liczbę pocisków,
jaką był w stanie wystrzelić – dodał.

Wymieniając cele wojny, Hegseth wyliczył trzy: zniszczenie arsenału rakietowego i zdolności produkcyjnych Iranu, zniszczenie marynarki wojennej i „pozbawienie Iranu trwale, na zawsze broni jądrowej”. Pytany o potencjalne rozbieżności celów USA i Izraela, zaznaczył, że kiedy dochodzi do różnic, Izrael realizuje swoje cele,
a USA pozostają skupione na swoich.

– Prezydent prowadzi. On ustala, dokąd chcemy zmierzać, jaki będzie wynik, jaki będzie stan końcowy – z bardzo czujnym okiem – zapewnił Hegseth, dodając, że jest wrażliwy na obawy o zbytnie rozszerzenie kampanii,
tak jak stało się to wcześniej w Iraku czy Afganistanie.

W odpowiedzi na pytanie o atak rakietowy na szkołę podstawową w Minabie, w wyniku którego miało zginąć ponad 150 osób, minister powiedział, że nadal trwa dochodzenie w tej sprawie i wymaga ono czasu. Jednocześnie oskarżał irańskie siły o to, że kryją się
za cywilami.

– Mułłowie są zdesperowani i miotają się jak tchórzliwi terroryści. Celowo wystrzeliwują pociski ze szkół i szpitali, rozmyślnie celując w niewinnych, ponieważ wiedzą, że ich armia jest systematycznie degradowana i unicestwiana
– stwierdził sekretarz obrony.

Odnosząc się do zapowiedzi prezydenta Trumpa
o eskortowaniu tankowców przez cieśninę Ormuz, towarzyszący Hegsethowi przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabu gen. Dan Caine powiedział,
że wojsko „patrzy na różne opcje, by ustalić, pod jakimi warunkami militarnymi będzie to możliwe”. Hegseth powtórzył przy tym wcześniejsze słowa prezydenta Donalda Trumpa, że jeśli Iran będzie blokował ruch
przez cieśninę, zostanie zaatakowany 20 razy mocniej
niż dotychczas.

APW, PAP

NaszDziennik.pl