To kolejna taka umowa między Wielką Brytanią i Francją. Porozumienie podpisane w czwartek opiewa na znacząco wyższą kwotę niż poprzednie, z 2023 r., na mocy której Francja otrzymała 479 mln funtów, ale tym razem po raz pierwszy w umowie zawarto klauzulę o wstrzymaniu po roku wypłaty ok. 100 mln funtów, jeśli nie zostanie zatrzymana odpowiednia liczba nielegalnych przepraw. Wysokości wyznaczonego progu przepraw nie ujawniono.
Pieniądze mają być przeznaczone na zatrudnienie dodatkowych funkcjonariuszy do patrolowania francuskiego wybrzeża La Manche oraz zapewnienie im sprzętu takiego, jak: drony, łodzie patrolowe, śmigłowce, noktowizory. Według brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych dzięki umowie liczba policjantów na francuskim wybrzeżu wzrośnie o 42 proc. – do prawie 1,1 tys. W tej liczbie ma być co najmniej 50 policjantów wyspecjalizowanych w tłumieniu zamieszek, co ma związek z częstymi przypadkami atakowania funkcjonariuszy przez gangi przestępcze zajmujące się przerzucaniem imigrantów bądź przez samych imigrantów.
„Dzięki naszej współpracy z Francuzami udało się powstrzymać dziesiątki tysięcy nielegalnych imigrantów przed wejściem na pokład łodzi płynących do Wielkiej Brytanii. Musimy jednak zrobić więcej. To przełomowe porozumienie powstrzyma nielegalnych imigrantów przed podejmowaniem tej niebezpiecznej podróży i pozwoli wsadzić przemytników ludzi za kratki” – oświadczyła brytyjska minister spraw wewnętrznych Shabana Mahmood.
W zeszłym roku do Wielkiej Brytanii przez kanał La Manche przedostało się nielegalnie 41 472 imigrantów, co jest drugą najwyższą liczbą od 2018 r., gdy rozpoczęły się masowe przeprawy tą drogą. Do początku br. ich liczba przekroczyła już 6 tys.

