– Irańskie siły zbrojne uważają, że cierpliwość ma swoje granice i skończy się, jeśli Waszyngton utrzyma „nielegalną blokadę morską wokół cieśniny Ormuz” – przekazała irańska stacja, powołując się na anonimowe źródło.
Według niego armia wykazywała się powściągliwością, ponieważ chciała „umożliwić Stanom Zjednoczonym zapoznanie się i zaakceptowanie warunków Iranu w sprawie definitywnego zakończenia wojny oraz ułatwić prezydentowi Donaldowi Trumpowi wyciągnięcie Stanów Zjednoczonych z obecnego bagna”. Jeżeli jednak amerykański upór i złudzenia będą trwać nadal, a warunki Iranu zostaną odrzucone, to „wróg powinien spodziewać się innej rychłej odpowiedzi na trwającą blokadę morską, którą można porównać do bandytyzmu morskiego” – oświadczył rozmówca stacji. Dodał, że Donald Trump jednostronnie przedłużył zawieszenie broni na czas nieokreślony, co sugeruje, że „chce on przełamać impas”.
Wcześniej dziennik „The Wall Street Journal” przekazał, że prezydent USA polecił swoim doradcom przygotować się na przedłużoną blokadę irańskich portów. Stany Zjednoczone odpowiedziały w połowie kwietnia własną blokadą na zablokowanie cieśniny Ormuz przez Teheran w pierwszych dniach wojny z USA i Izraelem.
Dostęp do baz w Europie jest kluczowy dla operacji przeciwko Iranowi – oświadczył z kolei w środę w Izbie Reprezentantów przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine. Odniósł się w ten sposób do pytania dotyczącego krytyki prezydenta Donalda Trumpa pod adresem sojuszników z NATO.
Caine odpowiedział na pytanie republikańskiego kongresmena Mike'a Turnera, który chciał, by generał w obliczu krytyki pod adresem sojuszników z NATO podkreślił wagę dostępu do baz w Europie podczas wojny z Iranem.
– Z czysto wojskowego punktu widzenia, sojusznicy i sojusze są bardzo ważne, a pan lepiej niż ja wyartykułował wagę dostępu, baz i praw do przelotu – powiedział najwyższy rangą dowódca i doradca wojskowy prezydenta. – Co do tego kim są ci sojusznicy i jaka jest ich jakość, zostawię to cywilnym przywódcom, ale z pewnością doceniamy tych sojuszników, którzy nam pomogli – dodał. Dopytywany, czy wsparcie to było niezbędne, odpowiedział twierdząco.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę portalowi Axios, że utrzyma blokadę irańskich portów, dopóki Teheran nie zgodzi się na porozumienie, obejmujące jego program nuklearny. Według źródeł Amerykanie przygotowali plan przeprowadzenia fali ataków na Iran, by przełamać impas w negocjacjach.Prezydent odrzucił irańską propozycję zakładającą otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady portów oraz przesunięcie rozmów o programie nuklearnym na później.
Donald Trump podkreślił, że postrzega blokadę jako „w pewnym sensie bardziej skuteczną niż bombardowanie”.
Według niego irańskie magazyny ropy i ropociągi „niedługo wybuchną”, bo Iran nie może eksportować ropy ze względu na amerykańską blokadę.
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) przygotowało plan przeprowadzenia „szybkiej i silnej” fali ataków na Iran w nadziei na przełamanie impasu w negocjacjach – przekazały trzy źródła.
Po uderzeniach, które najpewniej objęłyby infrastrukturę, USA naciskałyby na reżim, by powrócił do stołu negocjacyjnego i wykazał się większą elastycznością.
Jak podały w poniedziałek amerykańskie media, Iran przedstawił USA nową propozycję pokojową, która koncentruje się na rozwiązaniu na początek kryzysu wokół cieśniny Ormuz i amerykańskiej blokady morskiej. Zgodnie z tą propozycją negocjacje nuklearne rozpoczęłyby się dopiero na późniejszym etapie. Media już wcześniej donosiły, że Donald Trump i jego zespół ds. bezpieczeństwa narodowego są sceptyczni wobec irańskiej propozycji.

