Chcą bronić katolickich placówek i zwiększyć zaangażowanie na rzecz chorych, samotnych i bezbronnych. Liczą też na kontrolę przepisów przez Radę Konstytucyjną - informuje Vatican News.
Konferencja Episkopatu Francji oceniła, że decyzja parlamentu zrywa z tradycją medycyny, której zadaniem jest łagodzenie cierpienia i towarzyszenie człowiekowi aż do naturalnego kresu życia. Biskupi ostrzegają, że nowe prawo może zmienić stosunek społeczeństwa do starości, niepełnosprawności i choroby.
„Przy tego rodzaju ustawie nie sposób w pełni ocenić wszystkich konsekwencji dla więzi międzyludzkich, życia społecznego ani ryzyka stopniowego rozszerzania kryteriów. Dlatego potrzebna jest wielka czujność" – powiedział ks. bp Matthieu Rougé, reprezentujący francuski episkopat w debacie o końcu życia.
Ustawa przewiduje klauzulę sumienia dla lekarzy, ale nie dla farmaceutów. Nie chroni też katolickich hospicjów, szpitali i domów opieki, które mogą zostać zobowiązane do umożliwienia eutanazji w swoich murach.
„Placówki, których karta etyczna albo wyznaniowe dziedzictwo wykluczają praktykowanie eutanazji, będą zobowiązane dopuścić ją w swoich murach" – zaznaczył ks. bp Rougé. Kościół będzie śledził zapowiedziane przekazanie ustawy do Rady Konstytucyjnej, licząc na ustanowienie klauzuli chroniącej placówki działające zgodnie z etyką poszanowania życia.
Ks. bp Rougé podkreślił, że odpowiedź chrześcijan nie może ograniczać się do moralnego sprzeciwu, lecz powinna oznaczać konkretne wsparcie osób samotnych i bezbronnych. Wyraził też przekonanie, że podczas wizyty we Francji Leon XIV zabierze głos w sprawie końca życia.
„Jestem pewien, że Papież powie nam bardzo ważne rzeczy w wielu dziedzinach, a zwłaszcza w tej kwestii. W ostatnim czasie wypowiedział bardzo mocne słowa w Rzymie, ale także w Hiszpanii" – powiedział hierarcha.

