logo
logo

Zdjęcie: Fot. Vatican News/ Inne

Świadek wiary aż do końca

Sobota, 15 listopada 2025 (18:23)

Aktualizacja: Sobota, 15 listopada 2025 (19:09)

Pasterz odważny i niezłomny w wierze, człowiek walczący z fałszywymi oskarżeniami, obrońca fundamentów cywilizacji chrześcijańskiej, gotowy do dialogu nawet z tymi, którymi inni pogardzali. Tak wspominał dziś ks. kard. Dukę podczas jego pogrzebu w praskiej katedrze ks. abp Graubner. „Wzruszające było widzieć mężczyzn, którzy choć twierdzili, że są niewierzący, to prosili go o błogosławieństwo” – wspominał aktualny Prymas Czech.

Mszę św. pogrzebową w katedrze św. Wita odprawił Prymas Czech, praski ks. abp Jan Graubner, natomiast ostatnie obrzędy poprowadził ks. abp Jude Thaddeus Okolo, nuncjusz apostolski w Czechach. Podczas liturgii zabrzmiało Requiem b-moll, op. 89 Antoniego Dvořáka. Dary do ołtarza przyniósł jeden ze współwięźniów ks. kard. Dominika Duki. Nad jego trumną zabrzmiała też modlitwa w języku ormiańskim, a po hebrajsku odśpiewano Psalm XVI. Był to wymowny wyraz sympatii, jaką cieszył się zmarły purpurat wśród Ormian i Żydów.

Jak zauważył Prymas Czech, ks. kard. Duka „jako bojownik o prawdę i wolność wyraźnie wyróżniał się w dzisiejszej zniewieściałej kulturze”. Nie wahał się głosić niepopularnych prawd, zgodnie z duchem Ewangelii. Ksiądz abp Graubner przyznał, że najlepiej poznał ks. kard. Dukę w ostatnich latach, kiedy spotykał się z nim niemal codziennie. 

„Najbardziej zapadła mi w pamięć – mówił praski arcybiskup – jego ogromna erudycja, niesamowita pamięć i umiejętność łączenia ze sobą różnych elementów. W dyskusjach czasami trudno było za nim nadążyć, ponieważ często odchodził od tematu i dodawał wyjaśnienia, ale poszczególne elementy układanki tworzyły wymowny obraz, który budził podziw wielu słuchaczy. Był zapalonym dyskutantem. Zdumiewało mnie, jak wielu niewierzących potrafił do siebie przekonać. Nie bał się rozmawiać nawet z ludźmi, którymi inni gardzili. Starał się dać wszystkim możliwość spotkania z Bogiem, dowiedzenia się czegoś o Nim. Wzruszające było widzieć mężczyzn, którzy choć twierdzili, że są niewierzący, to prosili go o błogosławieństwo”.

Ksiądz abp Graubner przypomniał, że ks. kard. Duka lubił obchodzić „ważne rocznice, abyśmy uczyli się z historii”, kochał praską katedrę i zainicjował budowę nowych organów, położył podwaliny pod nowy sposób finansowania Kościoła, dążył do wprowadzenia religii do szkół. „Żegnając ks. kard. Dukę, musimy powiedzieć, że mamy za co dziękować Bogu. Naszą wdzięczność możemy okazać, kontynuując dzieło odnowy Kościoła, który on tak bardzo kochał” – dodał praski arcybiskup.

Ksiądz kard. Duka zmarł 4 listopada w Pradze. Miał 82 lata. Jako prowincjał dominikanów, biskup Hradec Králové i w końcu Prymas Czech odegrał kluczową rolę w czeskim Kościele na przełomie tysiącleci. W więzieniu zaprzyjaźnił się z Václavem Havlem. Był wielkim przyjacielem Polski.

W telegramie kondolencyjnym po śmierci ks. kard. Duki Leon XIV przypomniał, że był on „niezłomnym w wierze pasterzem i nieustraszonym głosicielem Ewangelii”. „Wspominam z podziwem jego odwagę w okresie prześladowań, kiedy – pozbawiony wolności – trwał niezachwianie w wierności Chrystusowi i Kościołowi” – napisał Ojciec Święty.

W uroczystościach pogrzebowych ks. kard. Dominika Duki OP wzięli udział liczni biskupi, w tym między innymi emerytowany metropolita krakowski, ks. kard. Stanisław Dziwisz. Obecni byli także przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Tadeusz Wojda SAC.

APW, vaticannews.va, KAI

NaszDziennik.pl