Ksiądz kard. Pizzaballa ocenił, że Zachodni Brzeg jest
dziś „ziemią bezprawia”. Jak wskazał, napięcie między osadnikami a ludnością palestyńską stale rośnie, a to,
co się dzieje, pozostaje „bez żadnego hamulca z punktu widzenia bezpieczeństwa i legalności”.
– To, że istnieje sytuacja ciągłej agresji ze strony osadników, jest faktem bezspornym – zaznaczył patriarcha.
Zaapelował do państw Zachodu o większe zaangażowanie. – Zachód musi pomóc trochę podnieść wzrok, stworzyć perspektywy, pomóc także uspokoić
tę ciągłą spiralę poprzez coraz większy wysiłek dyplomatyczny – dodał.
Jak wskazał, dyplomacja, mimo „całej swojej słabości”, pozostaje „jedynym sposobem, by próbować rozwiązać konflikt, unikając użycia broni, przemocy i siły militarnej”.
Odnosząc się do Strefy Gazy, ks. kard. Pizzaballa podkreślił, że sytuacja „bardzo się pogorszyła” i z ludzkiego punktu widzenia pozostaje „bardzo wyniszczona”. Stwierdził jednak, że obecnie jest ona pod pewnymi względami bardziej stabilna, a na poziomie politycznym toczy się wiele rozmów.
Łaciński patriarcha Jerozolimy ponownie opowiedział się
za rozwiązaniem dwupaństwowym, które wskazuje także Leon XIV. – To jedyny sposób, by uznać Izraelczykom
i Palestyńczykom prawo do posiadania domu na swojej ziemi – powiedział.
Zaznaczył, że Papież „prędzej czy później przyjedzie
do Ziemi Świętej”. Jak dodał, najpierw trzeba jednak przygotować warunki, aby taka wizyta „mogła
naprawdę przynieść owoce”.
W rozmowie z młodymi ks. kard. Pizzaballa przestrzegał przed logiką wojny, która prowadzi do odczłowieczania przeciwnika. – Wojna odbiera młodym najpiękniejsze lata ich życia, jeśli nie odbiera im samego życia. To prawda
w przypadku Ukrainy, ale także Bliskiego Wschodu
– wyjaśnił, odpowiadając na pytanie młodego Ukraińca.
Patriarcha podkreślił, że nadziei nie należy utożsamiać
z optymizmem ani oczekiwaniem szybkiego rozwiązania politycznego. – Nadzieja nie jest oczekiwaniem na coś,
co ma przyjść z zewnątrz, rodzi się wewnątrz serca
– zwrócił uwagę.
Jak wskazał ks. kard. Pizzaballa, rodzi się ona także
ze spotkania ludzi – Izraelczyków i Palestyńczyków, Żydów, muzułmanów i chrześcijan – którzy decydują się pomagać, wspierać innych i „odmówić odczłowieczania drugiego”.

