logo
logo

Ołtarz w kaplicy św. Januarego Zdjęcie: Autorstwa Giuseppe Guida/ Licencja: CC BY-SA 4.0/ Wikipedia

Neapol: Powtórzył się cud św. Januarego

Sobota, 19 września 2026 (19:08)

Aktualizacja: Sobota, 19 września 2026 (19:56)

W Neapolu powtórzył się cud św. Januarego. Jego zakrzepła krew przechowywana w relikwiarzu w tamtejszej katedrze rozpuściła się o godzinie 10.04. Wierni, którzy od wczesnych godzin porannych zgromadzili się w świątyni, powitali to wydarzenie długimi brawami i machaniem białymi chusteczkami.

Obecny był prezydent regionu Kampania Roberto Fico
oraz burmistrz Neapolu Gaetano Manfredi. „Po raz kolejny święty opiekun [miasta] dał nam znak swojej obecności”
– oświadczył opat Królewskiej Kaplicy Skarbca
św. Januarego, prałat Vincenzo de Gregorio.

Ceremonia ta ma swoje korzenie we wczesnej historii chrześcijaństwa. Święty January był biskupem Benewentu
i zmarł śmiercią męczeńską około 305 roku, podczas prześladowań cesarza Dioklecjana. Tradycja głosi,
że kobieta imieniem Euzebia zebrała krew świętego
do dwóch ampułek, które obecnie przechowywane są
w Kaplicy Królewskiej Skarbca św. Januarego w katedrze
w Neapolu.

Pierwsze wzmianki o upłynnieniu krwi pochodzą
z 1389 roku. Od tego czasu zjawisko to, uważane przez wiernych za cud i znak opieki świętego nad miastem,
jest wyczekiwane trzykrotnie: w sobotę przed pierwszą niedzielą maja, czyli w święto przeniesienia relikwii świętego do Neapolu, w dniu jego liturgicznego wspomnienia – 19 września, oraz 16 grudnia – w dniu upamiętniającym ostrzeżenie przed erupcją Wezuwiusza
w 1631 roku.

Zmiana konsystencji zakrzepłej krwi męczennika uważana jest za zapowiedź pomyślności dla Neapolu i jego mieszkańców. Cud przyciąga rzesze wiernych. Jego brak jest uważany przez neapolitańczyków za przestrogę. Tak było np. w czasie pandemii koronawirusa w grudniu 2020
i w maju 2021 roku.

APW, KAI

NaszDziennik.pl