Rodzina była głęboko zakorzeniona w wierze protestanckiej od dzieciństwa. Sama Ingram niegdyś mówiła: „Nigdy nie zostanę katoliczką”. Słowa te teraz traktuje z humorem
i zdumieniem nad własną przemianą. Głębsze zanurzenie się w historię wiary i pragnienie pełnego zrozumienia protestanckich korzeni zapoczątkowały teologiczną
podróż pełną odkryć. Wbrew początkowym oczekiwaniom, poszukiwanie prawdy nieuchronnie zaprowadziło jedenastoosobową rodzinę do Kościoła katolickiego. Nawrócenie nastąpiło w 2026 roku.
Wkrótce po nawróceniu rodzina udała się do Rzymu.
Tam wraz z najmłodszym dzieckiem otrzymali nawet osobiste błogosławieństwo od Papieża. Doświadczenie
to Ingram opisała jako „bycie w siódmym niebie”. „Przez całe życie byliśmy protestantami, ale zaczęliśmy czytać
i zgłębiać naszą wiarę, starając się zrozumieć protestancką perspektywę. I ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu całe nasze poszukiwanie prawdy zaprowadziło nas do Kościoła katolickiego” – wyjaśniła Kelly Ingram.

