logo
logo

Zdjęcie: Sisters News Serwis/ Inne

Misje sióstr zakonnych na antypodach

Piątek, 23 października 2026 (09:35)

Aktualizacja: Piątek, 23 października 2026 (10:15)

Polska szkoła nazaretanek w Marayong obchodzi w tym roku 70-lecie. W Melbourne uczennice szkoły założonej przez franciszkanki misjonarki Maryi przygotowują posiłki dla potrzebujących. W Papui-Nowej Gwinei polskie misjonarki pracują w placówkach medycznych, do których trafiają także ranni w walkach plemiennych. Szósty dzień Tygodnia Misyjnego prowadzi do Australii i Oceanii.

Zaczynały od pomocy polskim rodzinom, które po wojnie znalazły się po drugiej stronie świata. Tłumaczyły rozmowy u lekarzy i w urzędach. Organizowały opiekę nad dziećmi. Dziś dzieła nazaretanek w australijskim Marayong służą kolejnym pokoleniom, a ich działalność wykracza poza polską społeczność.

Historia tego miejsca pokazuje, jak zmienia się praca misyjna. Obok szkoły potrzebny staje się dom opieki. Wspólnotę tworzą ludzie różnych narodowości.
Na wyspach Pacyfiku pierwszą potrzebą bywa
natomiast dostęp do pielęgniarki i podstawowych leków.

Nazaretanki. Siedemdziesiąt lat polskiej szkoły

27 czerwca 2026 roku Polska Szkoła Sobotnia im. Świętej Rodziny w Marayong świętowała jubileusz. Uczniowie spotkali się z absolwentami, nauczycielami i rodzinami, które od pokoleń współtworzą placówkę.

Od 12 lat szkołą kieruje s. Agnieszka Misiak. Dostosowuje program i formy pracy do potrzeb dzieci wychowujących się w Australii. Nauka polskiego pomaga im rozmawiać
z bliskimi i poznawać historię rodzin. Szkoła przygotowuje również do dalszej edukacji w tym języku. Jej absolwenci osiągają wysokie wyniki na australijskiej maturze
z języka polskiego.

Początki wymagały rozwiązania bardzo praktycznego problemu: jak dowieźć dzieci na zajęcia. Gdy szkoła ruszyła w 1956 roku, samochody były rzadkością,
a transport publiczny na obrzeżach Sydney nie zapewniał dogodnego dojazdu. Siostry same przywoziły uczniów
i odwoziły ich do domów.

Dziś w pracę placówki angażują się również świeccy nauczyciele i rodzice. Jubileusz zgromadził kilka
pokoleń australijskiej Polonii.

Marayong. Opieka nad tymi, którzy się zestarzeli

Nazaretanki rozwijają w Marayong także Holy Family Services. Dom Brata Alberta oferuje około 150 miejsc
dla seniorów wymagających stałej opieki. Pomoc
obejmuje osoby z demencją oraz pacjentów potrzebujących opieki paliatywnej.

Przy ośrodku działa również osiedle dla starszych osób, które zachowują samodzielność. Za wymiar misyjny działalności Holy Family Services odpowiada
s. Grażyna Rocławska.

Dzieło, które początkowo odpowiadało na potrzeby
polskich emigrantów, służy dziś całej społeczności. 

Wokół sióstr rozwija się także wspólnota świeckich.
We wrześniu 2026 roku do Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny w Marayong przyjęto pięć nowych osób.
Niektóre poznały zgromadzenie dzięki opiece nad własnymi dziećmi, inne przez zamieszkanie na osiedlu senioralnym.

FMM. Uczennice angażują się w pomoc

W Melbourne działa Ave Maria College, szkoła dla dziewcząt założona przez franciszkanki misjonarki Maryi
w 1963 roku. Placówka kontynuuje franciszkańską
tradycję edukacji, łącząc naukę z formacją religijną
i odpowiedzialnością społeczną.

W 2026 roku szkolna wspólnota pracuje pod hasłem
„Żyj Ewangelią zawsze”. Uczennice uczestniczą w liturgii
i podejmują zadania na rzecz potrzebujących.
Jak informowała szkoła w sierpniu, wolontariuszki włączyły się w działalność FareShare, pomagając przygotowywać posiłki dla osób w trudnej sytuacji w stanie Wiktoria.

Młode liderki franciszkańskie współtworzą szkolne inicjatywy. Poznają historię zgromadzenia i postać
jego założycielki, bł. Marii od Męki Pańskiej. Dziedzictwo misjonarek staje się częścią edukacji kolejnego
pokolenia Australijek.

Służebnice Ducha Świętego.
Szpital wśród konfliktów

Inne warunki pracy opisuje s. Dorota Piechota, służebnica Ducha Świętego i pielęgniarka posługująca w Papui-Nowej Gwinei. Po pracy na wybrzeżu trafiła do górskiej prowincji Enga.

W świadectwie opublikowanym w 2026 roku opowiadała
o pacjentach rannych podczas walk plemiennych. Wcześniej personel opatrywał przede wszystkim obrażenia zadane tradycyjną bronią. Coraz większym problemem stały się rany postrzałowe, wymagające natychmiastowej operacji.

Przemoc zagroziła również szpitalowi. Według relacji misjonarki placówkę musieli chronić żołnierze. Część personelu odeszła, a pozostali pracownicy nocowali
na miejscu, aby utrzymać pomoc medyczną.
Brakowało leków i podstawowego wyposażenia.

Siostra Dorota pracowała z zespołem, który mimo zagrożenia nadal przyjmował pacjentów. Jej relacja pokazuje, jak wiele zależy od utrzymania jednej
placówki w regionie dotkniętym konfliktem.

Katecheza i pomoc medyczna

Z Papuą-Nową Gwineą związała znaczną część życia również s. Dominika Haiter ze Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego. Katechizowała i uczyła mieszkańców wiosek szycia ręcznego. Po zdobyciu przygotowania medycznego pracowała w szpitalach
i ośrodkach zdrowia.

Jej doświadczenie łączy głoszenie Ewangelii
z umiejętnościami potrzebnymi lokalnym wspólnotom. Dostęp do leczenia i możliwość zdobycia praktycznej wiedzy mają bezpośredni wpływ na życie rodzin.

W Australii i Oceanii siostry pracują zarówno w dużych miastach, jak i w trudno dostępnych regionach.
Korzystają ze wsparcia miejscowych nauczycieli,
personelu medycznego i wolontariuszy. Od tej współpracy zależy, czy szkoła przyjmie kolejne dzieci, a placówka medyczna będzie mogła dalej leczyć.

APW, Sisters News Serwis

NaszDziennik.pl