Pochodził ze znakomitej rodziny frankońskiej, zaprzyjaźnionej z królem Franków, Klodwikiem.
Ten zgodził się nawet być ojcem chrzestnym Leonarda. Wychował się on u biskupa Reims, św. Remigiusza.
Potem został pustelnikiem. Nie przyjął ofiarowanej
mu przez Klodwika godności biskupa w Micy.
Zamieszkał w puszczy leśnej koło Limoges. Pewnego dnia odwiedził go Klodwik z okazji polowania, jakie urządził
w tych stronach. Prosił Leonarda o modlitwę, gdyż jego małżonka miała bardzo bolesny, ciężki i niebezpieczny
poród. Dzięki modlitwie Leonarda bóle ustały, a królowa szczęśliwie urodziła dziecię. Król w podzięce podarował Leonardowi cały las. Leonard nazwał darowiznę „Nobiliacum”, czyli dar szlachetnego króla (nobilissimo rege). Wystawił też kościółek pw. Najświętszej Maryi Panny, a w nim ołtarz ku czci św. Remigiusza.
Gdy dotkliwie odczuwał brak wody, wytrysnęła
ona cudownie w postaci źródła, z którego skwapliwie korzystali pątnicy.
Sława Leonarda przekroczyła okolice Limoges. Napływali do niego pątnicy, nawet z Anglii i Niemiec, błagając go
o wstawiennictwo u Boga. Był orędownikiem uwięzionych
i wstawiał się za nimi przed królem i przed możnymi.
Z czasem założył klasztor, gdyż pod jego kierownictwo duchowe zgłaszało się wielu chętnych. Klasztor z biegiem lat otrzymał wezwanie św. Leonarda. Potem całą miejscowość nazwano Saint-Leonard-de-Noblat.
Leonard zmarł prawdopodobnie 6 listopada. Rok jego śmierci jest nieznany. Jego grób stał się natychmiast miejscem pielgrzymek.

