logo
logo

Zdjęcie: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/ Inne

Ks. abp Marek Jędraszewski: Solidarność trzeba zawsze zdobywać na nowo

Sobota, 14 grudnia 2024 (11:35)

Aktualizacja: Sobota, 14 grudnia 2024 (12:34)

Ksiądz abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św.
w katedrze na Wawelu w 43. rocznicę wprowadzenia
stanu wojennego w Polsce.

Na początku sprawowanej Liturgii ks. abp Marek Jędraszewski zachęcił, aby otoczyć modlitwą wszystkie ofiary stanu wojennego wprowadzonego w Polsce w nocy 13 grudnia 1981 r. – A także całą naszą Ojczyznę,
aby z tej ofiary potrafiła wyciągnąć jak najbardziej właściwe wnioski, owoce i tym wielkim cierpieniem,
które wtedy miało miejsce, mogła przekazywać najlepsze tradycje współczesnym pokoleniom i przyszłości – zarówno gdy chodzi o miłość do Boga i do Ojczyzny, jak i o wielką sprawę solidarności i sprawiedliwości społecznej 
– zaznaczył ksiądz arcybiskup.

W czasie kazania ks. abp Marek Jędraszewski nazwał
noc z 12 na 13 grudnia 1981 r. „nocą wielkiej krzywdy”,
która dotknęła nie tylko poszczególne osoby, ale cały polski Naród; „nocą przemocy”, przedłużonej kilka dni później masakrą górników w Kopalni „Wujek”; „nocą łamania wolności i podstawowych praw obywatelskich”; „nocą aresztowań” ponad 10 tys. ludzi; „nocą i porankiem przerażającej ciszy medialnej”. – Noc, która rodziła
wiele rozpaczy, niepewności – prawdziwa noc – podkreślił metropolita krakowski, wskazując, że wprowadzony
przez komunistów stan wojenny był wyrazem konfliktu politycznego i geopolitycznego, ekonomicznego, antropologicznego, a przede wszystkim światopoglądowego. W tym kontekście odniósł się
do fragmentu z Księgi Izajasza, w którym prorok pisał
o przestrzeganiu Bożych przykazań, co jest pożyteczne dla człowieka, w przeciwieństwie do programowego ateizmu PZPR-u i socjalistycznej moralności charakteryzującej się relatywizmem. Ksiądz abp zwrócił też uwagę, że Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), która administrowała Polską w czasie stanu wojennego, jest właściwie wymazana ze świadomości Polaków. – Tak dzieje się zawsze z tymi, którzy łamią najbardziej fundamentalne prawa ludzkie
i Boże – dodał metropolita krakowski.

Zwrócił uwagę, że po 43 latach od tamtych wydarzeń
rodzą się różne nadzieje i wątpliwości – wprawdzie opadła żelazna kurtyna i obalono mur berliński, ale wojna na Ukrainie jest dowodem na podejmowanie prób restauracji dawnego imperium; wprowadzany po 1989 r. liberalizm ekonomiczny związany był z wyprzedawaniem majątku narodowego i osobistą krzywdą wielu, którzy walczyli
o wolność; nadzieje związane są z solidaryzmem społecznym; z kolei odrzucenie Boga niesie za sobą
w konsekwencji nową wizję człowieka. – Nowy, wspaniały świat i nowy, wspaniały człowiek w postaci cyborga przekraczającego swoje możliwości biologiczne
i intelektualne dzięki elementom elektronicznym czy środkom farmakologicznym. Ma powstać cyborg, a przecież człowiek w swojej godności to istota stworzona na obraz
i podobieństwo Boga i każdy zamach na godność ludzką jest zamachem na Stwórcę – zauważył ksiądz arcybiskup.

Odwołując się do poematu „Myśląc Ojczyzna…” ks. kard. Karola Wojtyły, zaznaczył, że „Solidarność” na początku stała po stronie człowieka pracy, człowieka krzywdzonego, okłamywanego, zniewalanego. A dalej pytał, co dziś robi „Solidarność” i po której jesteśmy stronie na „zakręcie dziejów, w którym aktualnie znajduje się Polska”, żeby człowiek nie był okłamywany, a był uszanowany w swojej godności. Stwierdził, że dziś w Polsce łamane są Konstytucja i praworządność w imię „prawa, tak jak my
je rozumiemy”; okrajana jest polska tożsamość poprzez nowe programy szkolne, gdzie coraz mniej lekcji języka polskiego, historii, religii, a za to są programy seksualizacji dzieci i młodzieży w imię tzw. haseł troski o zdrowie.

Przywołał teorię solidarności ks. kard. Karola Wojtyły zapisaną w dziele „Osoba i czyn”, w którym późniejszy Papież zaznaczył, że autentyczna postawa społeczna
nie może być postawą uniku czy konformizmu,
ale musi być sprzeciwem wobec kłamstwa i zniewalania,
a jednocześnie musi być ciągle na nowo wysiłkiem budowania solidarności. – Jeżeli Karol Wojtyła pisał,
że wolności nie można tylko posiadać, że trzeba ją stale zdobywać, że przychodzi jako dar, a utrzymuje się przez zmaganie, to to samo możemy powiedzieć o solidarności
– trzeba ją zawsze na nowo zdobywać, nie tylko posiadać, bo przychodzi jako dar, utrzymuje się przez zmaganie.
A dar i zmaganie to karty naszych wysiłków bardzo często ukryte, ale ostatecznie jawne, dające błogosławione owoce – mówił ks. abp Marek Jędraszewski, przywołując na koniec słowa św. Pawła, tak często powtarzane przez
bł. ks. Jerzego Popiełuszkę: „Zło dobrem zwyciężaj”.

AB, diecezja.pl

NaszDziennik.pl