Helena Kmieć urodziła się w 1991 r. w Krakowie, dorastała w Libiążu, a jej rodzinny dom, szkoła i parafia św. Barbary były miejscami, w których dojrzewało pragnienie służby Bogu i ludziom. Od 2012 r. należała do Wolontariatu Misyjnego Salvator. Swoją drogę wolontariacką rozpoczynała na Węgrzech, następnie wyjechała na
dłuższą misję do Zambii, gdzie pracowała z dziećmi
ulicy, a kolejnym etapem jej posługi była Rumunia,
gdzie angażowała się w animację młodzieży.
Ostatnim rozdziałem jej ziemskiej misji stała się Boliwia.
8 stycznia 2017 r. Helena przyjechała do Cochabamby,
by wraz z drugą wolontariuszką pomagać siostrom służebniczkom dębickim w tworzeniu ochronki dla dzieci
z ubogich rodzin. W nocy z 23 na 24 stycznia została śmiertelnie zaatakowana podczas napadu na placówkę
i zmarła na miejscu. Tam gdzie pojechała, wierząc,
że „łaska Boża to dar darmo dany do dawania” i że tym darem trzeba się dzielić.
W pamięci współpracowników i przyjaciół pozostała jako osoba pełna pogody ducha, konkretu i wewnętrznego pokoju – studentka, stewardesa i wolontariuszka z gitarą
w dłoniach, która potrafiła rozjaśnić dzień jednym uśmiechem. Ci, którzy ją znali z rekolekcji, spotkań formacyjnych i wyjazdów wolontariackich, wspominają
jej prostotę, życzliwość oraz umiejętność łączenia wymagającej wiary z ogromną radością życia.
Tegoroczne obchody 9. rocznicy śmierci Heleny Kmieć wpisują się w tradycję spotkań modlitewnych w jej rodzinnej parafii. 24 stycznia wierni zgromadzą się najpierw o godz. 17.15 przy grobie Sługi Bożej Heleny Kmieć na cmentarzu parafialnym w Libiążu, aby odmówić Różaniec i powierzyć Bogu osobiste intencje za jej wstawiennictwem. Następnie modlitwa będzie kontynuowana przed Najświętszym Sakramentem.
Centralnym punktem obchodów będzie Msza św. w intencji beatyfikacji Sługi Bożej Heleny Kmieć o godz. 18.00
w kościele pw. św. Barbary w Libiążu. To okazja, aby „stanąć tam, gdzie dla Heleny wszystko się zaczęło”
– w miejscu, gdzie uczyła się wiary, odkrywała powołanie do wolontariatu i podejmowała decyzje, które zaprowadziły ją aż do Cochabamby.
Osoby, które nie mogą uczestniczyć w uroczystościach osobiście, są zaproszone do duchowego towarzyszenia
– transmisja Mszy św. będzie prowadzona na profilu Fundacji im. Heleny Kmieć na Facebooku, dzięki czemu
w modlitwę włączą się przyjaciele, wolontariusze
i sympatycy z kraju i zagranicy.
Dziewięć lat po śmierci Heleny jej historia wciąż porusza
i inspiruje kolejne osoby. Do Fundacji im. Heleny Kmieć napływają świadectwa ludzi, którzy – poznając jej życie
– odkrywają na nowo wiarę, podejmują decyzję
o spowiedzi po latach, angażują się w wolontariat czy odnajdują własną drogę do świętości. W komentarzach pojawiają się słowa, że „każda droga do świętości jest inna, jak linie papilarne” i że Bóg każdemu daje dokładnie te dary, które są mu potrzebne, by dojść do Niego swoją, niepowtarzalną ścieżką.
Fundacja podkreśla, że „misja Heleny trwa” – w sercach wolontariuszy, stypendystów, nauczycieli i młodych, którzy spotykają ją dzięki książkom, filmom, na rekolekcjach
i podczas szkolnych katechez. W mediach społecznościowych Fundacji pojawiają się także inicjatywy zachęcające do dzielenia się dobrem, a fotografie uśmiechniętej Heleny z gitarą czy wśród dzieci stają
się pretekstem do tego, by dziś zrobić konkretny
„krok miłości”: pomóc komuś, pojednać się, podjąć wolontariat.
Więcej informacji TUTAJ.

