logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/JasnaGoraNews/ Inne

Dla każdego coś ciekawego

Czwartek, 22 stycznia 2026 (19:30)

Aktualizacja: Piątek, 23 stycznia 2026 (08:23)

O tym, że ferie to nie tylko narty i łyżwy, a na Jasnej Górze jest ciekawie, przekonują przewodnicy z Jasnogórskiego Centrum Informacji, ale także sami zainteresowani, czyli najmłodsi pielgrzymi. Można wyruszyć niezwykłą „ścieżką” w kaplicy Matki Bożej i np. zobaczyć, co kryje się za ołtarzem, przez chwilę poczuć się jak obrońca z czasów potopu szwedzkiego oraz dowiedzieć się, w co „ubiera
się Matka Boża”.

Pierwsza rzecz to jest wizyta u Matki Bożej – mówi
s. Małgorzata Kierznowska z Jasnogórskiego Centrum Informacji. Dzieci może też zainteresować zwyczaj obchodzenia obrazu Matki Bożej na kolanach – ta szczególna „ścieżka” zaczyna się przy barierkach
po lewej stronie kaplicy. Wielu, także dorosłych, na długo zapamiętuje tę formę modlitwy. Dzieci mogą w ten sposób zobaczyć też, co znajduje się za ołtarzem.  

Najmłodszych, którzy lubią niezwykłości, zazwyczaj interesują wota wiszące na ścianach kaplicy Matki Bożej, są np. kule od osób, które zostały uzdrowione. 
Ci, którzy chcą poznać historię i klimat częstochowskiego sanktuarium, mogą zajrzeć do muzeów (wstęp do nich
jest bezpłatny), ale nie tylko, bo jeżeli kogoś nie odstraszy zimno, zobaczy, co kryją jasnogórskie wały. Tu oprócz widoków na klasztorne ogrody z drogą krzyżową można
też popatrzeć na miasto. A przy dużych replikach armat
z czasów potopu szwedzkiego można przez moment poczuć się jak za czasów oblężenia szwedzkiego. 

Piątoklasista Kuba Kruczek z Bielszowic z wycieczką szkolną był tu po raz drugi, przyjeżdżał z rodzicami. Zdaniem chłopca Jasna Góra jest ciekawa.

– Przyjeżdżamy, aby tu pomodlić się i zwiedzić też
to miejsce – mówi chłopiec i przyznaje, że interesuje
go broń i armaty. 

Siostra Kierznowska jest przekonana, że każdy znajdzie tu coś ciekawego. Ci, którzy przyjadą w okresie do 2 lutego, kiedy w tradycji polskiej jeszcze śpiewamy kolędy
i zatrzymujemy bożonarodzeniowe symbole, mogą zobaczyć niezwykłe szopki, w tym jedną z większych
z ruchomymi figurkami na tzw. fosach. Jak podkreśla
s. Kierznowska, dzięki staraniom jasnogórskiego dekoratora br. Dawida Respondka świąteczne dekoracje
w kaplicy Matki Bożej i bazylice przykuwają wzrok.

Niezmiennie zainteresowaniem cieszą się szopki, a jest
ich kilka. Na dziedzińcu przed bazyliką znajduje się duża betlejemska scena, w której adorowane jest Dzieciątko Jezus przeniesione tam po Pasterce. Tu także w dużych saniach pielgrzymi robią sobie pamiątkowe rodzinne zdjęcia. Tradycyjna szopka mieści się także w bazylice,
a szczególną atrakcją, zwłaszcza dla najmłodszych, jest ruchoma betlejemka na jasnogórskich fosach, składająca się z blisko pół tysiąca figurek ukazujących codzienne
życie w Betlejem czasów narodzin Jezusa, ale i zawody rzemieślnicze w dawniejszej Polsce. Postawiono na naturalne materiały, nawiązując do stylu dawnych polskich wsi. Przez cały czas można oglądać unikatową szopkę wyrzeźbioną w starym drzewie oliwnym przez chrześcijan w Betlejem, umieszczoną w Bastionie św. Barbary.

Obecnie historię Jasnej Góry „opowiadają”: Muzeum
600-lecia, Bastion św. Rocha i Bastion św. Barbary. Skarbiec, z powodu prac konserwatorskich, zwiedzać można będzie najprawdopodobniej od połowy lutego. Zimową pora muzea są czynne w godzinach od 09.00
do 17.00.  

W Sali Rycerskiej można zobaczyć obraz Matki Bożej
z bliska – jest tam jego wierna kopia, do której można swobodnie podejść, obejrzeć, pokazać dziecku np. rysy
na obrazie, wytłumaczyć skąd się wzięły. 

W Sali Rycerskiej są organizowane różne wystawy,
teraz obejrzeć można „Jasnogórską Drogę Różańcową” autorstwa Anny Paras. Jest to ujęcie stacji różańcowych
w fotografiach.

W Muzeum 600-lecia można m.in. zobaczyć zabytkowe, unikatowe, nawet w skali światowej, instrumenty, a także suknie nakładane na cudowny obraz Matki Bożej.
To muzeum znajduje się w pomieszczeniach dawnej drukarni, która funkcjonowała tutaj od XVII w. do czasu zlikwidowania jej przez władze carskie w 1864 r. Ekspozycja ukazuje fenomen ponad sześćsetletniej obecności na Jasnej Górze cudownego obrazu Matki Bożej oraz historię zakonu paulinów nierozerwalnie związanej
w Polsce z jasnogórskim wzgórzem. W muzeum można zobaczyć wota – zarówno te najnowsze, jak i te sprzed kilku wieków. 

Natomiast w Bastionie św. Rocha dzieci mogą dowiedzieć się, dlaczego Jasna Góra wygląda jak twierdza, a nawet pobawić się… w odszukanie odbitych w cegłach kocich łapek albo wypatrzeć w starych murach ślady kul. Wyobraźnię najmłodszych pielgrzymów poruszyć
może także makieta obrony Jasnej Góry.

Bastion św. Rocha, zwany też od swoich fundatorów bastionem Morsztynów, to od 2006 r. najczęściej odwiedzana część fortyfikacji Jasnej Góry. W nowych pomieszczeniach Bastionu św. Rocha można zobaczyć nawet… czarne BMW E34, którym jeździł Karol Wojtyła.

– I rzeczywiście, gdy wchodzą chłopcy, od razu wyczuwa się ożywienie. Ale to jest dobra okazja, żeby pokazać rozwój motoryzacji, bo przechodząc do kolejnej części, mijamy po prawej stronie karoce, którą podróżował prezydent Ignacy Mościcki, a po lewej dorożkę przeorów Jasnej Góry; taki skrót rozwoju motoryzacji – od zaprzęgu konnego po konie mechaniczne – opowiada dalej
s. Kierznowska.

W murze prowadzącym od parkingu do klasztoru można znaleźć skamieliny. To typowe dla kamiennych skałek
Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a do budowy muru
użyto miejscowego budulca.

Zainteresowani poznaniem sanktuarium mogą skorzystać
z wiedzy przewodników Jasnogórskiego Centrum Informacji. 

APW, KAI

NaszDziennik.pl