logo
logo

Zdjęcie: Małgorzata Pabis/ Inne

Wspomnienie o wolontariuszce

Sobota, 24 stycznia 2026 (18:49)

Aktualizacja: Sobota, 24 stycznia 2026 (20:19)

W sobotę 24 stycznia w Godzinie Miłosierdzia w łagiewnickiej bazylice sprawowana była Msza Święta w intencji rychłej beatyfikacji Służebnicy Bożej Heleny Kmieć. Minęło dziewięć lat od tragicznej śmierci wolontariuszki w czasie misji w Boliwii. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił postulator ks. dr Paweł Wróbel SDS.

Zebranych w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-
-Łagiewnikach przywitał ks. Zbigniew Bielas. Rektor sanktuarium Bożego Miłosierdzia przypomniał kilka faktów z życia Helenki: – Była świecką wolontariuszką misyjną działającą w Wolontariacie Misyjnym Salvator. Posługiwała w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. 8 stycznia 2017 roku rozpoczęła posługę w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy Siostrom Służebniczkom Dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabamba, gdzie została zamordowana 24 stycznia tegoż roku. „Helenka poszła do nieba” – tymi słowami przekazał wiadomość o śmierci Helenki jej najbliższym ks. bp Jan Zając, wujek Helenki. Ona sama często modliła się w tej bazylice.


Ksiądz Bielas zauważył, że 31 marca 2017 roku w Łagiewnikach rodzice Helenki odebrali statuetkę specjalną, którą ją uhonorowano w plebiscycie „Miłosierny Samarytanin”. W uzasadnieniu podkreślano, że Helena była przepełniona obecnością Boga, którego dostrzegała w każdym, kogo los stawiał na jej drodze i komu mogła w jakikolwiek sposób pomóc. 10 maja 2024 roku rozpoczął się jej proces beatyfikacyjny.

– W czasie tej Mszy Świętej będziemy dziękować za jej życie i prosić, aby – jak mówią słowa modlitwy o beatyfikację – „cieszyła się chwałą błogosławionych”, a „przykład jej życia pełnego pasji i miłości uwrażliwiał nas na potrzeby innych i stawał się inspiracją do kroczenia drogą wiary, byśmy pięknie żyjąc, umieli składać siebie Bogu w ofierze” – mówił rektor łagiewnickiego sanktuarium.

W homilii ks. Paweł Wróbel SDS podkreślił, że sanktuarium w Łagiewnikach to miejsce uświęcone obecnością św. Siostry Faustyny, św. Jana Pawła II, a jak da Bóg, także Heleny Kmieć, kiedy zostanie przez Kościół ogłoszona błogosławioną.

– To miejsce, z którego wypłynęła iskra miłosierdzia i z którego każdy z nas zostaje wezwany, aby to orędzie nieść na cały świat – powiedział ks. Wróbel i dodał, że święci dzisiejszych czasów to ludzie, którzy często nazywani są przez świat „wariatami”.

– I taką osobą była Helena Kmieć. Była pełna pasji, miała marzenia – mówił i akcentował, że jej pasją było głoszenie Ewangelii.

Cała homilia znajduje się TUTAJ

Od minionego piątku w dolnej bazylice można oglądać wystawę „Helena Kmieć. Ona pięknie żyła. Pokazała, że można”. Ekspozycja składa się z 12 standów i przybliża jej postać, inspirując do działania i pomagania innym.

„To nie tylko opowieść o misji Heleny, ale także o jej wartościach, które kontynuuje Fundacja im. Heleny Kmieć – m.in. wspierając edukację dzieci w Meksyku, Boliwii i Zambii. Każda odsłona wystawy to okazja, by poznać Helenę, poczuć, jak można pięknie żyć, a także szansa, by wspólnie zebrać środki na dalszą realizację wartościowych inicjatyw naszej Fundacji” – czytamy na stronie www.helenakmiec.pl.

Małgorzata Pabis

NaszDziennik.pl