Hierarcha przewodniczył uroczystej Sumie odpustowej
z udziałem władz samorządowych i modlił się w intencji mieszkańców województwa podkarpackiego.
W homilii biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej wskazał na Rodzinę Ulmów jako wzór głębokiej wiary, odwagi w obronie życia oraz przykład dla współczesnych rodzin stojących w obliczu kryzysu demograficznego.
Kaznodzieja wskazał, że to właśnie mocna wiara i zaufanie Bogu dają człowiekowi siłę do wierności aż do samego końca. Przywołując postać bł. Józefa Ulmy, biskup zwrócił uwagę na jego zapiski, w których napisał, że wiara pobudza do myślenia i wznosi myśli na wyżyny, wykluczając myśli niskie i egoistyczne. – Błogosławiony Józef miał świadomość, że nie można się ograniczać
tylko do tego, co ziemskie, zmysłowe, ale zapragnąć doświadczyć także duchowego piękna – dodał kaznodzieja.
Biskup przypomniał, że wiara Rodziny Ulmów rodziła się
z codziennej modlitwy, niedzielnej Eucharystii oraz
z tradycji wyniesionej z domów rodzinnych. Szczególne miejsce w homilii zajęło wspomnienie domu rodzinnego Wiktorii Ulmy (z domu Niemczak). Przytaczając zeznania świadka z procesu beatyfikacyjnego, hierarcha wskazał
na panującą tam atmosferę miłości bliźniego, gdzie nikogo nie odprawiano bez pomocy, a potrzebującym rozdawano żywność. – Wraz z wiarą wyniesioną ze swojego domu rodzinnego Wiktoria wyniosła również wielką miłość
do bliźnich – podkreślił ksiądz biskup.
To właśnie ta głęboka formacja duchowa pozwoliła błogosławionym małżonkom z Markowej podjąć heroiczną decyzję o ukrywaniu Żydów, mimo pełnej świadomości grożącej za to kary śmierci i ostrzeżeń ze strony najbliższych, w tym brata Józefa Ulmy, Antoniego.
– Przeżywali na pewno wtedy wielkie dylematy moralne
w swoich sercach, bo przyjąć Żyda do swojego domu oznaczało wyrok śmierci – zauważył hierarcha. Zaznaczył, że patrząc oczami wiary, Ulmowie nie mogli dać innej
jak tylko pozytywną odpowiedź na potrzebę drugiego człowieka. – Samarytanie z Markowej stanęli po stronie dobra, przyszli z konkretną pomocą, zaopiekowali się przybyszami, którzy przez kilkanaście miesięcy mieszkali
w ich domu – zaakcentował.
Ksiądz bp Jamrozek wskazał na Ulmów również jako
na wzór dla współczesnych małżeństw w kwestii otwartości na życie i wychowania potomstwa. Wymieniając imiona wszystkich dzieci Ulmów, podkreślił, że byli oni pełni miłości i troski o każde poczęte życie. – Józef wraz
z Wiktorią podpowiadają dzisiejszym rodzinom, w jaki sposób wychowywać dzieci i jakie wartości im przekazywać – stwierdził hierarcha.

