Sejm ustanowił rok 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i zarazem Rokiem św. Andrzeja Boboli. Jak Ksiądz Prałat przyjął tę informację?
– To cud Maryi i św. Andrzeja Boboli wyproszony przez Polaków na kolanach – tak oceniam przyjęcie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwał w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej
i także Rokiem św. Andrzeja Boboli. Te uchwały zobowiązują Polaków, w tym rządzących, aby w duchu objawień gietrzwałdzkich i w duchu św. Andrzeja Boboli
w podejmowanych działaniach zawsze kierowali się dobrem Ojczyzny, budując jej przyszłość na chrześcijańskich wartościach.
Przyjęcie tych uchwał przez Sejm tej kadencji to kolejny dowód na to, że szczera, ufna modlitwa Polaków przynosi dobre owoce. Obecnie rządzący Polską są dalecy od ideałów, którym wierny był i za które poniósł męczeńską śmierć św. Andrzej Bobola. Zatem po ludzku trudno wytłumaczyć, że przy obecnym układzie sił politycznych
w polskim Sejmie w sprawie uchwały o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej za przyjęciem uchwały głosowało 377 posłów, tylko 25 było przeciw, a 12 wstrzymało się od głosu. A w sprawie ustanowienia roku 2027 Rokiem św. Andrzeja Boboli
za było 401 posłów, 12 – przeciw, a 11 wstrzymało się. Widać w tym moc Boga, bo nawet parlamentarzyści uważający się za niewierzących czy też ci, którzy mają inny system wartości niż chrześcijański, głosowali za przyjęciem tych uchwał. Wydarzyło się coś nieprawdopodobnego!
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

