logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Matuszak/ Nasz Dziennik

Przemoc wobec chrześcijan

Czwartek, 28 sierpnia 2025 (21:13)

Aktualizacja: Piątek, 29 sierpnia 2025 (08:52)

Od kwietnia 2018 r. w Nikaragui odnotowano już ponad tysiąc przypadków prześladowania Kościoła przez władze tego środkowoamerykańskiego kraju.

Spadek ich liczby w 2025 r. wynika nie z poluzowania antykościelnej polityki, lecz z osłabienia katolickich instytucji – tłumaczy w nowym wydaniu publikacji „Nikaragua: prześladowany Kościół” Martha Patricia Molina, nikaraguańska prawnik mieszkająca w USA.

Doliczyła się ona 1010 bezpośrednich ataków, wydalenia z kraju 302 przedstawicieli Kościoła, przywłaszczenia przez państwo co najmniej 36 kościelnych nieruchomości oraz zakazu 16 564 procesji.

Antykościelna działalność reżimu prezydenta Daniela Ortegi i jego żony Rosario Murillo, która jest wiceprezydentem, miał swój szczyt w 2023 roku, gdy odnotowano 321 wrogich działań. W bieżącym roku od stycznia do lipca było ich 32, o wiele mniej niż w poprzednich latach, co – zdaniem autorki – jest  nie tyle skutkiem zmniejszenia presji wywieranej na Kościół, ile raczej sygnałem tego, że z powodu ciągłych represji Kościół jest już niezwykle słaby i wycieńczony.

Według Moliny nikaraguańscy duchowni żyją pod nieustanną kontrolą i w przymusowym milczeniu, gdyż nie wolno im krytykować nadużyć władzy. Groźby policji są jasne: „Ktokolwiek zabierze głos, pójdzie do więzienia i zostanie wygnany”. Również wierni świeccy są zmuszani do milczenia poprzez stałą kontrolę.

Wśród wydalonych z Nikaragui 302 przedstawicieli Kościoła było 4 biskupów z lokalnych diecezji, nuncjusz apostolski, 149 księży, 3 diakonów, 13 seminarzystów i 132 siostry zakonne. Trwają naciski natury ekonomicznej: konfiskata dóbr, zamrażanie kont bankowych, arbitralne opodatkowanie i inne ograniczenia. Nadal działające katolickie szkoły i zgromadzenia zakonne są zmuszone do współpracy z państwem pod groźbą represji.

W takim kontekście Papież Leon XIV przyjął w sobotę 23 sierpnia na prywatnej audiencji 3 spośród wygnanych biskupów: Silvio Báeza, Carlosa Herrerę i Isidora Morę. „Długo rozmawialiśmy o Nikaragui i o sytuacji Kościoła w szczególności. [Papież] zachęcił mnie do kontynuowania biskupiej posługi i potwierdził mnie jako biskupa pomocniczego w Managui” – napisał w mediach społecznościowych ks. bp Báez.

Od rozpoczęcia w 2018 roku wielkich demonstracji przeciwko reżimowi Daniela Ortegi Kościół katolicki w Nikaragui stał się ośrodkiem moralnego i duchowego oporu w kraju, w którym podstawowe wolności są bardzo ograniczane. Wielu duchownych zostało aresztowanych, wydalonych z kraju lub uciszonych. Najbardziej wymowny jest przypadek ks. bp. Rolando Álvareza, kierującego diecezją Matagalpa, który został w 2023 roku skazany na 26 lat więzienia za to, że nie chciał udać się na wygnanie (ostatecznie w 2024 roku został uwolniony i wyjechał do Watykanu).

JG, KAI

NaszDziennik.pl