logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Sydney: Wolność artystyczna nie upoważnia do wyszydzania sacrum

Wtorek, 28 lipca 2026 (13:39)

Aktualizacja: Wtorek, 28 lipca 2026 (13:55)

Arcybiskup Sydney Anthony Fisher OP stanął w obronie prawa katolików do publicznego sprzeciwu wobec przedstawień, które wyśmiewają ich wiarę. W wydanym oświadczeniu podkreślił, że wolność artystyczna nie daje prawa do poniżania przekonań religijnych uznawanych
przez miliony ludzi za święte.

Oświadczenie jest odpowiedzią na zgorszenie wywołane przez centrum sztuki Divine Playhouse, działające
w zsekularyzowanym kościele katolickim przy Kent Street w centrum Sydney. Jak zaznaczył hierarcha, wolność słowa obejmuje nie tylko prawo do tworzenia i prezentowania dzieł artystycznych, ale też „prawo, a czasami obowiązek, do jasnego wskazania, kiedy coś jest nieodpowiednie, obraźliwe lub niewłaściwe”.

Divine Playhouse, które otrzymało 100 tys. dolarów australijskich z programu Create NSW, wywołało falę krytyki z powodu wykorzystywania symboliki katolickiej
w materiałach promocyjnych i przedstawieniach. Zastrzeżenia wzbudziły m.in. wydarzenia zatytułowane „Sunday Mess” i „Unholy Confessions” oraz grafiki przedstawiające frytki z McDonald's jako Eucharystię.

Według „The Catholic Weekly” tysiące osób podpisały petycję wzywającą rząd stanu Nowa Południowa Walia
do wycofania finansowania dla przedsięwzięcia
i przeproszenia chrześcijan, którzy uznali,
że ich wiara została publicznie wyszydzona.

Ksiądz abp Fisher wskazał, że odróżnia dopuszczalną krytykę i satyrę od „celowego przywłaszczania, seksualizowania i poniżania symboli oraz rytuałów świętych dla wiary katolickiej”. „Dla katolików Eucharystia nie jest motywem kulturowym, który można parodiować.
Jest sakramentem stanowiącym centrum naszego kultu”
– napisał.

Hierarcha dodał, że „prawdziwie pluralistyczne społeczeństwo chroni zarówno wolność artystyczną,
jak i wolność religijną oraz prawo do pokojowego protestu”.

Ksiądz arcybiskup z zadowoleniem przyjął decyzję premiera Nowej Południowej Walii Chrisa Minnsa
o ponownym przeanalizowaniu przyznanej dotacji.
Wyraził jednocześnie ubolewanie, że część komentatorów określiła obawy katolików jako przejaw homofobii.
Zachęcił do refleksji, czy podobne reakcje pojawiłyby
się w przypadku seksualizowania i parodiowania świętych obrzędów innych religii za publiczne pieniądze.

Tymczasem właściciel budynku wypowiedział Divine Playhouse umowę najmu, powołując się na zapisy dotyczące „działalności obraźliwej”, i nakazał opuszczenie lokalu przy Kent Street. Organizatorzy teatru zapowiedzieli odwołanie się od tej decyzji.

APW, KAI

NaszDziennik.pl