logo
logo

Zdjęcie: fot. Vatican Media/ Inne

Ojciec Święty: Dialog musi się łączyć z nawróceniem serca

Czwartek, 21 maja 2026 (12:24)

Aktualizacja: Czwartek, 21 maja 2026 (13:31)

W przemówieniu do nowych ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej podkreślił, że „uprzejmy i jasny dialog” nie wystarczy bez „głębszego nawrócenia serca”
i gotowości odłożenia na bok partykularnych interesów
dla dobra wspólnego.

Ojciec Święty przyjął listy uwierzytelniające od nowych ambasadorów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej, lecz nierezydujących we Włoszech. Reprezentują oni
osiem państw: Sierra Leone, Bangladesz, Jemen, Rwandę, Namibię, Mauritius, Czad i Sri Lankę. Leon XIV poprosił ich o przekazanie przywódcom tych krajów wyrazów szacunku oraz zapewnienia o modlitwie za nich i za ich narody.

Papież nawiązał do zbliżającej się uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Przypomniał, że Duch Święty zstąpił
na uczniów, przemieniając lęk w odwagę, a podział
w jedność, gdy uzdolnił ich do mówienia językami wszystkich narodów. Leon XIV wyraził nadzieję,
że podobna „wizja jedności” będzie inspirować świat dyplomacji, w którym relacje między narodami rozwijają się dzięki otwartości, wzajemnemu szacunkowi i poczuciu wspólnej odpowiedzialności.

Ojciec Święty odnowił apel skierowany w styczniu do członków korpusu dyplomatycznego. Zwrócił uwagę,
że w czasie, gdy „pokój jest poszukiwany za pomocą
broni jako warunek potwierdzenia własnej dominacji”, pilnie potrzebny jest powrót do „dyplomacji, która promuje dialog i szuka konsensusu” na poziomie bilateralnym, regionalnym i wielostronnym. Jak tłumaczył, taki
dialog, „motywowany szczerym poszukiwaniem dróg prowadzących do pokoju”, wymaga, aby słowa jasno wyrażały rzeczywistość, bez zniekształceń i wrogości.
Tylko w ten sposób – wskazał Papież – można przezwyciężać nieporozumienia i odbudowywać zaufanie.

„Żadne państwo, żadne społeczeństwo ani żaden porządek międzynarodowy nie mogą nazywać się sprawiedliwymi
i ludzkimi, jeśli mierzą swój sukces wyłącznie siłą lub dobrobytem, zaniedbując tych, którzy żyją na marginesie” – powiedział Leon XIV. Miłość Chrystusa do najmniejszych
i zapomnianych – zaznaczył, nawiązując do swej adhortacji „Dilexi te”, która przynagla do odrzucenia każdej formy egoizmu, przez który ubodzy i bezbronni stają się niewidzialni.

„Właśnie ten duch solidarności gotowej do daru z siebie powinien ożywiać służbę dyplomatów i umacniać organizacje międzynarodowe, aby tworzyły przestrzenie spotkania i mediacji” – zauważył Ojciec Święty. Jak mówił, organizacje międzynarodowe to narzędzia rozwiązywania sporów i rozwijania współpracy. W chwili, gdy napięcia geopolityczne coraz bardziej dzielą świat, trzeba czynić
te instytucje bardziej reprezentatywnymi, skutecznymi
i ukierunkowanymi na jedność rodziny ludzkiej.

Na zakończenie Leon XIV zapewnił ambasadorów
o gotowości pomocy ze strony Sekretariatu Stanu
i dykasterii Kurii Rzymskiej. Życzył, aby ich misja umacniała dialog, pogłębiała wzajemne zrozumienie
i służyła pokojowi, którego świat tak bardzo potrzebuje.

AB, KAI

NaszDziennik.pl