logo
logo

Zdjęcie: / Reuters

”Konstytucja życia” św. Jana Pawła II (część I)

Sobota, 28 kwietnia 2018 (20:43)

Trudno będzie nam, Polakom, pozytywnie zakończyć ten chyba najgłębiej w dusze naszych Rodaków sięgający konflikt dotyczący pełnej prawnej ochrony życia ludzkiego od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci, bez całościowego spojrzenia na nauczanie, które pozostawił nam jako swoje osobiste i papieskie dziedzictwo św. Jan Paweł II. Jego naukę o życiu człowieka jako osoby ludzkiej można nazwać bez wątpienia „Konstytucją życia”. O jakiej konstytucji dla naszego Państwa mówimy, jeżeli ta o nietykalnym życiu każdego człowieka jako człowieka nie stanowi konsekwentnie naturalnego filaru naszego porządku narodowego i państwowego wraz z porządkami: naukowym, moralnym, gospodarczym, politycznym i artystycznym. Tylko porządek religijny jest ważniejszy i świętszy od pozycji każdego człowieka jako naturalnego fundamentu każdego państwa.

Dostrzec horyzont wieczności istnienia każdego – także nowo poczętego człowieka – dowodem rozumności i mądrości Polaków

Najsensowniejszym ukazane jest życie ludzkie jako pochodzące od Osobowego Boga, objawionego w Jezusie z Nazaretu, bowiem każdy człowiek swoją osobistą duszę i ducha otrzymuje bezpośrednio od Boskiego Stwórcy, niezależnie od tego, czy wierzy w tę prawdę czy nie, a od swoich rodziców tylko ciało. Stąd perspektywą naszego życia jest również kontynuacja tego życia kształtowanego w czasie i przestrzeni Kosmosu w wieczności Królestwa Niebieskiego, gdzie każdy zbawiony otrzyma z niezasłużonej przez nas łaski Boskiego Zbawiciela wieczne i niewyobrażalnie szczęśliwe życia w sensie duchowym i materialnym.

Papież z Polski naucza: „Człowiek jest powołany do pełni życia, która przekracza znacznie wymiary jego ziemskiego bytowania, ponieważ polega na uczestnictwie w życiu samego Boga. Wzniosłość tego nadprzyrodzonego powołania ukazuje wielkość i ogromną wartość ludzkiego życia także w jego fazie doczesnej. Życie w czasie jest bowiem podstawowym warunkiem, początkowym etapem i integralną częścią całego i niepodzielnego procesu ludzkiej egzystencji. Proces ten – nieoczekiwanie i bez żadnej zasługi człowieka – zostaje opromieniony obietnicą i odnowiony przez dar życia Bożego, które urzeczywistni się w pełni w wieczności (por. 1 J 3,1-2). Równocześnie to nadprzyrodzone powołanie uwydatnia względność ziemskiego życia mężczyzny i kobiety. Nie jest ono jednak rzeczywistością ’ostateczną’, ale ’przedostateczną’; jest więc rzeczywistością świętą, która zostaje nam powierzona, abyśmy jej strzegli z poczuciem odpowiedzialności i doskonalili ją przez miłość i dar z siebie ofiarowany Bogu i braciom” (EV nr 2). Także człowiek chory i sędziwy jest zaproszony do wieczności życia z Bogiem, nawet wtedy, gdyby umarł już w łonie matki.

Prawo naturalne w każdej Polce i każdym Polaku podstawą odpowiedzialności wszystkich Polaków przed Bogiem Stwórcą za każde życie poczęte w Matce-Polce; także to poczęte wskutek gwałtu, zagrażające życiu matki i chore

Obiektywna prawda rozumu, którą posiada każdy Polak, niezależnie od jego przynależności do wspólnoty Kościoła Chrystusowego czy nie, jest taka, iż każdy jako osoba ludzka posiada prawo naturalne jako: obiektywne, czyli niezależne od poziomu wykształcenia naukowego; uniwersalne, tzn. istniejące faktycznie w każdym człowieku bez względu na wiedzę, rasę, religię, kulturę, epokę itd. oraz absolutne, tj. bezwzględnie wiążące każdego człowieka jako człowieka w sumieniu.

O tym naucza również nasz wielki Rodak na Stolicy Piotrowej, Reprezentant i żarliwy Obrońca prawa naturalnego na przełomie wieków: „Mimo wszelkich trudności i niepewności każdy człowiek szczerze otwarty na prawdę i dobro może dzięki światłu rozumu i pod wpływem tajemniczego działania łaski rozpoznać w prawie naturalnym wypisanym w sercu (por. Rz 2,14-15) świętość ludzkiego życia od poczęcia aż do kresu oraz dojść do przekonania, że każda ludzka istota ma prawo oczekiwać absolutnego poszanowania tego swojego podstawowego dobra. Uznanie tego prawa stanowi fundament współżycia między ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej” (EV nr 2). W uznaniu tego prawa każdego do życia przez Polaków jako Obywateli i Polityków tkwi podstawowa uczciwość naszych pokoleń Polaków, jeżeli chcemy budować Państwo na fundamentach, a nie w powietrzu, narażając istnienie Państwa na uśmiercenie.

Czyżby tezy „Polska jest jedna” i „dobra zmiana” dotyczyły tylko „wybranych” Polaków, a nie wszystkich?

Przecież każde zabójstwo człowieka niewinnego jest uśmiercaniem Państwa Polskiego i nie pomogą zapewnienia niektórych przecież wielorako dobrych i pod pewnymi względami zasłużonych polityków o „dobrej zmianie” albo że „Polska jest jedna”, w które pewnie sami nie wierzą, chyba że uznają zabicie ponad 1000 dzieci nienarodzonych rocznie za „dobro” lub że nienarodzony nie przynależy do „jednej Polski”. Takiej polityki światły Naród Polaków nie chce ani takiej „jednej Polski” dla subiektywistycznie „wybranych”, a nie dla wszystkich.

Najwyższy czas, aby Zjednoczona Prawica i opozycja zrozumiały, że wykluczenie niektórych Poczętych i Nienarodzonych nie jest prawe, sprawiedliwe i godne Państwa Polskiego, które w art. 38 swoją Konstytucją RP „zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Jeżeli „każdemu człowiekowi”, to po co ten cały galimatias prawny i prawniczy z ponownym sprawdzaniem ustawy dopuszczającej zabójstwo dziecka poczętego z Konstytucją, skoro Trybunał Konstytucyjny już dawno (28 maja 1997 r.) pozytywnie wypowiedział się o konstytucyjnie zagwarantowanym prawie każdego Polaka do życia, że ustawa jest „sprzeczna z Konstytucją RP” oraz obecne, wręcz groteskowe sceny z dyskusji różnych polskich Parlamentarzystów, którzy niestety wykazują podstawowy brak logiki rozumu, w tym także logiki rozumu prawego i sprawiedliwego w prawie polskim. Nie ośmieszajmy siebie i swojej okupionej krwią naszych polskich męczenników za wolną i prawą Polskę godności Posłów RP i Senatorów RP i tym samym nie ośmieszajmy godności oraz autorytetu naszego Państwa, i to w kontekście uroczystości 100-lecia odzyskania jego niepodległości, skoro stosujemy w kwestii prawnej ochrony życia Polaków tak daleko posuniętą i zbrodniczą antylogikę wrogów Polski, którzy unicestwili miliony naszych niewinnych Rodaków.

Powoływanie się na sondaże w kwestii ewidentnego prawa do życia każdej osoby ludzkiej efektem wieloletniego zniewolenia niektórych Polaków ateistyczną, antyludzką i materialistyczną koncepcją prawa Karola Marksa jako „prawie opartym na społeczeństwie”

Prawie permanentne powoływanie się wielu polityków polskich na sondaże jest dla istnienia Rzeczypospolitej Polskiej zasadniczo niebezpieczne. Czyżby zapomnieli, iż taka taktyka, tj. kierowanie się opinią niektórych Polaków, z okresu bezpośrednio przed zaborami doprowadziła nasze Państwo do jego upadku i na 123 lata niebytu na mapie Europy? Czyżby niektórzy Polacy zapomnieli, iż prawo III Rzeszy Niemieckiej było oparte na sondażach niemieckich nazistów? Czyżby zapomnieli, że nasi Bohaterowie narodowi np. z Katynia zginęli z rąk obywateli sowieckich, których kształt prawa był oparty na sondażach komunistycznej opinii? Czyżby niektórzy Polacy zapomnieli, że wszyscy Żołnierze Niezłomni zginęli z rąk polskich komunistów, którzy powoływali się na prawo oparte na sondażach PRL? Dlaczego wielu nawet znaczących polskich polityków naszych dni powołuje się na te same argumenty, które wykorzystali w niszczeniu Polski nasi najokrutniejsi wrogowie i niszczyciele Narodu oraz Ojczyzny?

Prawo nie jest ostatecznie pochodzenia ludzkiego, ponieważ życie człowieka i jego prawa ostatecznie pochodzą nie od ludzi, ale od Stwórczego Boga, który dał wszystkim ludziom i życie, i prawo naturalne, na którym to dopiero człowiekowi wolno stanowić prawo ludzkie, orzekać w jego mocy i zarazem mocy prawa naturalnego i bronić prawa, jeżeli zachodzi taka konieczność, co jest faktem, ponieważ na świecie istnieje zło. Przed tym ostatnim jako wrogiem człowieka per excellence państwo cywilizowane chroni swoich obywateli, kształtuje i uwrażliwia w świetle prawa Boga sumienia wszystkich – także społeczność międzynarodową oraz jest jego świadomym i wolnym stróżem. W przeciwnym razie, gdy państwo zaczyna paktować ze złem i z samą zbrodnią, nie zasługuje na poziom bycia państwem cywilizowanym na mapie świata. Wprost przeciwnie, pomimo zapewnień niektórych polityków, państwo de facto staje się antypaństwem, bo uśmierca własnych obywateli, co w kontekście Polski katolickiej i wielu katolickich Polityków polskich ukazuje sam dno dramatu Polski jako Państwa dzisiaj. Dlaczego?

Jezus Chrystus, Zbawiciel i Odkupiciel ludzkości i świata cierpiał niewyobrażalnie, umarł na Krzyżu i zmartwychwstał trzeciego dnia – także za każde nowo poczęte i nienarodzone dziecko polskie

Papież Jan Paweł II wzywał do szczególnej odpowiedzialności za życie ludzkie wyznawców Chrystusa, ponieważ oni zostali najhojniej obdarowanymi beneficjentami świętego dzieła zbawienia i odkupienia człowieka: „Obrońcami i rzecznikami tego prawa” do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci „powinni być w sposób szczególny wierzący w Chrystusa, świadomi wspaniałej prawdy przypomnianej przez Sobór Watykański II: ’Syn Boży przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem’. W tym zbawczym wydarzeniu objawia się bowiem ludzkości nie tylko bezgraniczna miłość Boga, który ’tak […] umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał’ (J 3,16), ale także nieporównywalna wartość każdej osoby” (EV 29).

Brak respektu względem prawa do życia każdego człowieka jest w polskiej polityce ewidentnym brakiem respektu względem samego Boskiego Syna Bożego, jest również brakiem respektu względem Jego Męki, Śmierci Krzyżowej i chwalebnego Zmartwychwstania oraz Wniebowstąpienia, względem Jego Boskiego prawa, danego każdemu, aby żył, i to żył wiecznie! Jaką Polskę pragną niektórzy Polacy budować: bez Boga, bez Boskiego prawa, bez przyjęcia i uszanowania każdego Polaka do życia? Wiemy, że jeżeli jako Polacy nie będziemy przyjaciółmi zmartwychwstałego Chrystusa jako Najwyższego Prawodawcy, to prawie spontanicznie zrujnujemy Polskę w niewoli upadłego anioła – szatana. Stale wybierajmy Jezusa Chrystusa i Jego Boskie Prawo, i Jego Boską Sprawiedliwość, i Jego Boską Miłość Miłosierną – przede wszystkich względem każdego nowo poczętego i nienarodzonego Polaka, względem każdego, ponieważ pomni na nauczanie wielkiego Prymasa Polski, Augusta kard. Hlonda, wiemy doskonale, że „albo Polska będzie Chrystusową, albo jej wcale nie będzie”.

Aby cała Polska katolicka pozostała Polską Chrystusową, niezbędny jest narodowy szturm modlitwy do Tronu Boga w Trójcy Świętej Jedynego w intencjach wszystkich Polityków polskich oraz codzienny apel prawych Polaków do ich osobistych sumień, aby zrealizowali tę pierwszą i zarazem najważniejszą misję polityczną, którą im sam Bóg na Niebie oraz Naród Polaków zawierzyli, tzn. aby przyjęli, uszanowali i uchronili każde polskie życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Niech Polityk Polski nie zmarnuje przez egoizm, nieuzasadniony lęk, lekkomyślność i nieodpowiedzialność nieprawych sumień świętego dzieła Chrystusa Pana, Boga Ojca i Ducha Świętego – najważniejszego Architekta naszej Rzeczypospolitej Polskiej i Jej niepodległości – w postaci każdej Polki i każdego Polaka. Od tego zależy osobista i polityczna wiarygodność polskiej polityki przed Obliczem Chrystusa i Narodu, w którą pomimo wszystko – jeszcze – mocno wierzy wielu prawdziwie dobrych i prawych Polaków…

KS. PROF. Tadeusz Guz

Nasz Dziennik