logo
logo

Zdjęcie: Łukasz Mierzejewski/ Inne

STAJEMY W OBRONIE MUZEUM

Poniedziałek, 10 marca 2025 (13:43)

Aktualizacja: Poniedziałek, 10 marca 2025 (14:00)

W całej Polsce trwa zbiórka podpisów w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II w Toruniu.

Wszyscy zaangażowani w akcję obywatelskiego protestu nie mają wątpliwości: Muzeum stanowi ogromną wartość dla naszego Narodu, jest cennym dziełem, lekcją historii
i naszego dziedzictwa. Działania tzw. koalicji 13 grudnia mające na celu zniszczenie placówki wpisują się
w niebezpieczną, antypolską i antykatolicką politykę. Chodzi o to, żeby uderzyć w to, co buduje nasz Naród, odebrać Polakom tożsamość i relatywizować naszą historię.

Walczymy o pamięć i tożsamość

Polacy angażują się w zbieranie podpisów w obronie Muzeum w całej Polsce. W akcję obywatelskiego protestu włączają się Biura Radia Maryja i Koła Przyjaciół Radia Maryja, parafie, osoby prywatne, wspólnoty. Ta wielka akcja łączy wszystkich, którzy chcą żyć w wolnej Polsce,
a nie w Polsce, w której dużej części społeczeństwa
odbiera się podmiotowość. Tysiące ludzi mówi głośne „nie” dewastacji naszej kultury i dziedzictwa. Ewa Łukomska
z Koła Przyjaciół Radia Maryja przy parafii św. Jakuba na Ochocie w Warszawie zachęca do wypełniania blankietów. – Dyżurujemy w parafii św. Jakuba codziennie w godzinach 16.30-18.00. Przychodzi bardzo dużo ludzi. Przyjeżdżają nawet spoza Warszawy z wypełnionymi drukami
z „Naszego Dziennika”. Protest obywatelski w obronie Muzeum cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem również młodych ludzi. Muzeum „Pamięć i Tożsamość”
im. św. Jana Pawła II to placówka państwowa, współprowadzona przez Fundację Lux Veritatis
i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Na takiej samej zasadzie działa wiele instytucji w Polsce. Teraz ministerstwo nie chce, żeby Muzeum istniało,
mimo że jest już prawie na ukończeniu. Dlatego Naród się mobilizuje. Potrzebujemy pospolitego ruszenia. Musimy bronić tego, co nasze. Jesteśmy ogromnie wdzięczni ojcu dyrektorowi dr. Tadeuszowi Rydzykowi i wszystkim ojcom redemptorystom za to dzieło. To wspaniała, piękna inicjatywa. Byłam tam wiele razy razem z pielgrzymkami. Trzeba podkreślić, że Muzeum jest również dla przyszłych pokoleń Polaków, po to, żeby poznawali naszą historię, opowiedzianą zgodnie z tym, jak było, w pięknej formie
– zaznacza Ewa Łukomska. Jak wskazuje, w czasach,
gdy ministerstwo edukacji nie chce, żeby dzieci i młodzież poznawały naszą historię, gdy z pamięci zbiorowej wyrzuca się rotmistrza Witolda Pileckiego, św. Maksymiliana Marię Kolbego, bł. Rodzinę Ulmów i wielu naszych wspaniałych bohaterów, tym bardziej potrzebujemy miejsca, w którym polska historia będzie obecna i które będzie kształcić młode pokolenie. – Muzeum ukazuje nasze wspaniałe dzieje, przeszło tysiącpięćdziesięcioletnie, kiedy nie raz ratowaliśmy Europę – pod Legnicą, pod Wiedniem,
15 sierpnia 1920 roku. Polacy, walcząc o Muzeum, o to, aby mogło ono istnieć, upominają się o własną historię
i dziedzictwo. Widzimy, że zainteresowanie zbiórką jest naprawdę duże. Mam telefony z Krakowa, Gdańska, ze Szczecina. Osoby starsze pytają, jak mogą włączyć się
w protest, nie wychodząc z domu. Podaję im numer telefonu do Biura Radia Maryja w Toruniu albo numer
do miejsca, gdzie blisko jest Koło Przyjaciół Radia Maryja. Proszę, żeby dzwoniły do swoich proboszczów i pytali,
czy pozwolą jako gospodarze parafii na zbieranie podpisów. Cieszy nas bardzo, że tak wiele osób chce się włączyć
w akcję protestacyjną – podnosi nasza rozmówczyni. W jej przekonaniu Muzeum w Toruniu musi istnieć również po to, żeby pokazywać światu postać wielkiego świętego – Jana Pawła II. – Spotykam w różnych miejscach Polski naszych rodaków, którzy wrócili z emigracji albo wciąż mieszkają
za granicą, nawet w najdalszych zakątkach świata. Oni się dziwią, oburzają, dlaczego w Polsce są ludzie, którzy atakują Ojca Świętego Jana Pawła II. Potrzebujemy miejsca, gdzie dziedzictwo Papieża Polaka będzie wyeksponowane, gdzie jego wizja naszej historii będzie lekcją dla tysięcy odwiedzających – stwierdza Ewa Łukomska.

To nasze Westerplatte

Nasza rozmówczyni przypomina słowa św. Jana Pawła II
o tym, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba
o nią walczyć. – Każdy ma swoje Westerplatte – tego uczy nas św. Jan Paweł II. Musimy ciągle zdobywać wolność,
nie możemy pozwolić, by ktoś ją nam odebrał. Potrzebujemy Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, ono jest
dla nas, dla Polaków i dla świata. Szczególnie dla młodych ludzi. Odzew z ich strony jest bardzo duży. Gdy przedstawi się im ideę Muzeum, jego założenia i przekaz, od razu bardzo chętnie włączają się w obywatelski protest
i składają swój podpis. Ja jestem pokoleniem, które urodziło się po wojnie. Przeżyliśmy komunizm, wiedzieliśmy, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem.
Dzisiaj młodzieży i dzieciom zabiera się lekcje historii
w szkole. Żeby pobudzić w nich patriotyzm, dumę z bycia Polakami, trzeba ich uczyć historii. Jesteśmy dumnym Narodem, mamy dużo pięknej młodzieży, zorganizowanej w harcerstwie czy w grupach rekonstrukcyjnych. Wychowanie musi być w rodzinach, nie można z tego
pola dezerterować. Potencjał jest wielki, dlatego musimy
z niego korzystać i zachęcać wszystkich do protestu
w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Oczywiście bardzo ważna jest modlitwa. Cały czas się modlimy, również za rządzących, za naszą Ojczyznę, żeby nie zginęła i nie poddała się ideologiom – podsumowuje
Ewa Łukomska.

Nie ustajemy w działaniu

Łukasz Mierzejewski, radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego, jest koordynatorem zbiórki podpisów
w Radomiu. Jak informuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, zbiórka przebiega bardzo sprawnie.
– Od chwili, kiedy na antenie Radia Maryja usłyszeliśmy komunikat Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu wzywający do zbierania podpisów w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II, od razu
w Radomiu przeszliśmy do działania. Kserowaliśmy odpowiednie karty do zbiórki podpisów tak, aby rozdysponować je wśród mieszkańców naszego miasta
i okolicznych miejscowości. Akcja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem ze strony słuchaczy Radia Maryja,
a także osób, które nie słuchają na co dzień Radia, ale nie godzą się na likwidację tak ważnej dla wszystkich placówki – podkreśla Łukasz Mierzejewski. Jak zauważa radny, ogromna część Polaków przyjmuje wizję historii Polski, jaką nakreślił nasz wielki rodak i święty – Jan Paweł II.
– Dla wielu osób, i my to widzimy podczas zbiórki, oburzające są działania obecnej koalicji rządzącej, która chce zniszczyć ważne instytucje, jak Muzeum „Pamięć
i Tożsamość”. Dlatego nie ustajemy w działaniu. Wzajemnie mobilizujemy się, aby wyrazić formalny sprzeciw wobec szkodliwych decyzji. Z wielkim niepokojem patrzymy na przyszłość Fundacji Lux Veritatis, ponieważ widzimy, że nie chodzi tylko o Muzeum. Koalicja rządząca chce sięgać po pozostałe dzieła, które wyrosły przy Radiu Maryja – uważa nasz rozmówca, dodając, że jest to kolejny etap walki z katolikami w Polsce. 1 marca, w Narodowym Dniu Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, w Radomiu odbył
się marsz w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.
– Chcieliśmy wyrazić publicznie nasz sprzeciw. Na transparentach nieśliśmy również hasła w obronie lekcji religii, bo widzimy, że antykatolickie działania idą bardzo szeroko. Chcieliśmy na tym marszu stanąć w obronie katolików i naszych wartości, które są obecnie atakowane. Jesteśmy lekceważeni, odbiera się nam nasze prawa.
Nie ustaniemy jednak, zbiórka podpisów idzie bardzo dobrze. Rozdałem już bardzo dużą liczbę blankietów, cały czas wracają do mnie wypełnione i podpisane. Oryginalne podpisy, czyli oryginalne druki protestu obywatelskiego Polaków w obronie Muzeum, przekażę do ministerstwa kultury, ale każdą kartę planuję skserować, aby mieć potwierdzenie wpływu do ministerstwa. Karty
z potwierdzeniem prześlę na adres Muzeum „Pamięć
i Tożsamość” w Toruniu, na ulicę Droga Starotoruńska 3, tak aby dyrekcja Muzeum wiedziała, ile tych podpisów fizycznie wpłynęło. My w Radomiu zebraliśmy już około
1,5 tys. podpisów. Myślę, że będzie ich zdecydowanie więcej – mówi Łukasz Mierzejewski. Formularz protestu obywatelskiego w obronie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” można pobrać ze strony Radia Maryja, jest też drukowany w „Naszym Dzienniku”. Muzeum chce na własną rękę zliczać liczbę przesłanych formularzy, dlatego prosi, by kopię karty, skan lub jej zdjęcie przesłać na podany adres pocztowy, adres e-mail lub telefon. – Jako koordynator zbiórki mam pewne obawy, jeśli chodzi o liczenie podpisów przez ministerstwo. Dlatego tak skrupulatnie, szczegółowo musimy przekazać podpisy, zliczając je i informując dyrekcję Muzeum w Toruniu. Zachęcam wszystkich, którzy takie zbiórki prowadzą na szerszą skalę, aby wykonywali kopie blankietów i wysyłali je do Torunia. Jako młody chłopak uczestniczyłem w zbiórce podpisów w obronie Telewizji Trwam i miejsca na multipleksie. Wówczas udało się zebrać imponującą liczbę podpisów. Wysyłaliśmy je do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a kopie – do Radia Maryja, aby było wiadomo, ilu obywateli sprzeciwia się dyskryminacji wolnych, polskich mediów – zaznacza Łukasz Mierzejewski. Nasz rozmówca uważa, że katolicy
w Polsce są obecnie „śpiącym olbrzymem”, jednak
wierzy w to, że powoli przychodzi chwila przebudzenia.
– Najwyższy czas, żebyśmy się przebudzili. Dziś konieczna jest obrona tego, co dla nas najcenniejsze. Nie możemy
się poddać. Rodzina Radia Maryja to są ludzie, którzy się niezwykle mobilizują. To wielomilionowe gremium,
które nie ustanie w obronie katolików – konstatuje radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego. W 2012 roku (warto przypomnieć, że wówczas u władzy również był Donald Tusk) Telewizja Trwam walczyła o miejsce na multipleksie. W jej obronie organizowane były wielotysięczne marsze,
a liczba podpisów pod protestami do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przekroczyła 2 mln.

Muzeum ważne dla Polski

Składając podpis w obronie Muzeum, protestujemy przeciwko niszczycielskim działaniom ministerstwa skierowanym wobec instytucji kultury upamiętniającej dziedzictwo duchowe i kulturowe św. Jana Pawła II oraz jego wizję historii Polski. Żądamy również zaprzestania nękania bezzasadnymi pozwami Fundacji Lux Veritatis. Domagamy się odblokowania w trybie pilnym środków finansowych przyznanych na dokończenie prac dotyczących wystawy stałej w Muzeum oraz oczekujemy na umożliwienie Polakom czerpania z bogatego dziedzictwa największego z Polaków, które zawarte jest w przesłaniu
i eksponatach prezentowanych w Muzeum. Angażujmy
się licznie w zbiórkę podpisów w naszych środowiskach,
w rodzinach, wśród sąsiadów, znajomych. Im więcej podpisów, tym silniejsza presja i większy nacisk na obecny rząd, aby zaprzestał swoich niszczycielskich działań. Sprzeciw wobec ataków na Muzeum wyraziło Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju
Polski im. prof. dr. hab. Jana Szyszko. „Podjęte działania odczytujemy jako atak na osobę św. Jana Pawła II, którego imię nosi Muzeum, a jego nazwa nawiązuje wprost do tytułu książki »Pamięć i Tożsamość«, którą napisał. Działania obecnego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego można odczytać jako sprzeczne z celami,
do jakich zostało powołane, gdyż uderzają zarówno
w naszą pamięć, jak i tożsamość” – czytamy
w oświadczeniu Stowarzyszenia. Ono również jest zaangażowane w zbiórkę podpisów w obronie placówki.
– Sprzeciwiamy się pomysłom likwidacji wielkiego dzieła ojców redemptorystów w Toruniu. Obecny rząd niczego
nie tworzy, nie buduje. Zamierza jedynie niszczyć wartościowe instytucje i inicjatywy. Muzeum w Toruniu
jest fantastycznie przygotowane, bardzo profesjonalnie, skierowane i do młodych, i do dorosłych. Pokazuje
prawdę historyczną. Wiemy, że nie będzie tam żadnych przekłamań. To jest Muzeum ważne dla Polski i dla Polaków. Widać jednak, że w rządzących jest bardzo duże zaniepokojenie, ponieważ nie jest to placówka, którą będzie można sterować, zmieniać na własną modłę. Jest
to placówka niezależna od nacisków. Czyli, po pierwsze, jest to miejsce niewygodne dla obecnej władzy, ponieważ mówi prawdę historyczną, a po drugie, jest odporne na zewnętrzne sterowanie – zauważa Krystyna Szyszko ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski, wdowa po prof. Janie Szyszko. Fakt, że patronem Muzeum jest św. Jan Paweł II, również nie podoba się rządzącym.
– Polityka, która polega na „opiłowywaniu katolików”,
ma tragiczne skutki. Obecna władza chce wyeliminować katolicyzm, wiarę. W związku z tym atakuje wspaniałe dzieła ojca dr. Tadeusza Rydzyka i ojców redemptorystów. Nie możemy się na to godzić. Dlatego zbieramy podpisy. Chętnych jest naprawdę dużo. Już część podpisów
w obronie Muzeum zostało złożonych w ministerstwie kultury. Mamy następne, zbiórka cały czas trwa. Byłam
w Muzeum, widziałam ogrom pracy już wykonanej. Uważam, że będzie to jedno z najpiękniejszych, jeśli
nie najpiękniejsze Muzeum w Polsce – podnosi Krystyna Szyszko. Do obrony Muzeum wzywają również Zofia
i Zygmunt Juraczkowie, małżeństwo, które zorganizowało zbiórkę podpisów. Swoje świadectwo dali w rozmowie
z Telewizją Trwam. – To Muzeum będzie uczyło od podstaw historii naszego Narodu Polskiego. To jest wartość, o którą musimy walczyć i zabiegać. W tej chwili jesteśmy w takim momencie, że chcą nam nasze wartości zniszczyć, a na
to nie możemy sobie pozwolić – mówiła Zofia Juraczko.
Z kolei jej mąż, Zygmunt Juraczko, poprosił Polaków,
aby się nie bali. – Polaków prosimy: Nie lękajcie się stanąć w obronie Muzeum. Uważam, że św. Jan Paweł II zasłużył na to, żeby miał takie miejsce, żeby razem z nim przebywać w tym Muzeum. Nie wiem, czemu komuś
się to nie podoba. To jest polskie i to jest dla Polaków,
dla chrześcijan – zaapelował.

Paulina Gajkowska, „Nasz Dziennik”

Nasz Dziennik