logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Apelujemy o poszanowanie naszej wolności

Poniedziałek, 18 stycznia 2016 (12:48)

List Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza.

Siedlce, dnia 15.01.2016 r.

Szanowny Pan

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego

Martin Schulz

 

W związku z zaplanowaną debatą Parlamentu Europejskiego na temat sytuacji politycznej Rzeczypospolitej Polskiej, dotyczącą m.in. kwestii polskiego Trybunału Sprawiedliwości, ustawy medialnej oraz innych aktów prawnych, zwracamy szczególną uwagę Pana Przewodniczącego na fakt, iż Polska jest krajem suwerennym i niepodległym. Jest też członkiem UE z własnego wyboru. Nie daje to jednak ani samej UE, ani też żadnej z jej instytucji europejskiej prawa do decydowania w jej imieniu. Dla każdego polskiego obywatela najważniejszym aktem prawnym jest Konstytucja RP. Art. 90 Konstytucji wyraźnie mówi, iż Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Oznacza to, iż Polska nie przekazała komukolwiek lub jakiejkolwiek organizacji międzynarodowej – w tym UE – prawa do stanowienia w jej imieniu. UE na mocy przyznanych jej przez RP kompetencji może wydawać akty prawa wtórnego w zakresie niektórych spraw, tzn. w obrębie jej kompetencji. Nie posiada zaś prawa do tzw. kompetencji-kompetencji. Również Parlament Europejski – jako instytucja ustawodawcza – nie została upoważniona do ingerowania m.in. w formę organizacji wewnętrznej systemów politycznych państw członkowskich, w tym Polski. Jest to ewidentne wykroczenie przez PE poza zakres przysługujących i przyznanych mu m.in. w traktatach akcesyjnych kompetencji oraz naruszenie wzajemnych umów. Zachęcamy Pana Przewodniczącego do zapoznania się zwłaszcza z art. 3, 4 oraz 6 TFUE, które to wyraźnie wymieniają zakres kompetencji UE oraz państw członkowskich.

Wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich w Polsce są odzwierciedleniem polskich oczekiwań i polskiej wizji Rzeczypospolitej. Mamy do tego prawo, tak samo jak wszyscy obywatele państw demokratycznych w swoich krajach, w tym również Niemcy.

Nikt nie może, nie powinien i przede wszystkim nie ma prawa decydować o nas i za nas. Nasza historia jest tego doskonałym przykładem. Każdy jednak, a z pewnością doświadczony polityk zdaje sobie sprawę, jak łatwo zniszczyć dziedzictwo i dorobek narodowy. Dlatego my, działacze Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, jako osoby represjonowane przez system komunistyczny, najwytrwalsi i najbardziej doświadczeni w walce o wolność Polski – naszej Ojczyzny nie pozwalamy i nie pozwolimy na odebranie wywalczonych przez nas praw. To nasza „Solidarność” przyczyniła się do obalenia systemu komunistycznego w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym obalenia muru berlińskiego. To dzięki nam kraje tej części Europy stały się państwami demokratycznymi.

Na przemiany w naszym kraju z systemem totalitarnym walczyła w sposób pokojowy „Solidarność” od 1980 roku. Dopiero teraz, po 36 latach, po demokratycznych wyborach w naszym kraju te wartości są realizowane.

Apelujemy i stanowczo domagamy się poszanowania naszej wolności jako kraju, nieingerowania w polską suwerenność, niepodległość i prawo do samostanowienia. Naród Polski na przestrzeni wieków nieraz doświadczył już takiej przemocy i przywołując pamięć historyczną, zwracamy uwagę, iż była ona bolesna i tragiczna w skutkach, między innymi dla Pana Ojczyzny.

Przewodniczący

Janusz Olewiński

NaszDziennik.pl