logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: IPN/ Inne

Miejsce kaźni popada w ruinę

Wtorek, 16 czerwca 2020 (02:11)

Państwo powinno godnie upamiętnić ofiary KL Soldau, miejsca męczeńskiej śmierci wielu Polaków

W ruinę popada budynek przy ul. Grunwaldzkiej w Działdowie, gdzie Niemcy w czasie okupacji utworzyli obóz KL Soldau. Właścicielem terenu po byłym obozie koncentracyjnym jest miasto. Jednak koszt jego renowacji przekracza możliwości finansowe magistratu. O uratowanie niemego świadka zbrodni niemieckich i męczeństwa polskiego duchowieństwa od lat zabiegają miłośnicy lokalnej historii.

– Apelujemy przede wszystkim do ministerstwa kultury, i w ogóle do rządu, żeby podjęto stosowne działania. My, „na dole”, nie jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Andrzej Rutecki, wiceprezes Stowarzyszenia Odnowy Chrześcijańskiej „Pamięć i Tożsamość” w Działdowie, które krzewi pamięć o KL Soldau.

Także Instytut Pamięci Narodowej apeluje o upamiętnienie miejsca kaźni i złożenie hołdu ofiarom obozu. – Wielki koszt utrzymania muzeum, odbudowy tych ruin, podniesienia i zbudowania tam miejsca pamięci z prawdziwego zdarzenia – to jest ponad siły 20-tysięcznego ośrodka miejskiego – zaznaczył prof. Mirosław Golon, szef gdańskiego oddziału IPN, podczas ostatniej konferencji naukowej o KL Soldau. – To jest zadanie i obowiązek całego państwa – dodał. – O to miejsce powinniśmy się zatroszczyć, zadbać, żeby powstało coś na taką skalę, jak to jest w nieodległych Palmirach czy Treblince – zwrócił uwagę Golon. – Ciężar jest zbyt wielki jak na lokalne możliwości – zauważył.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski

Nasz Dziennik