logo
logo

Zdjęcie: Marek Borawski/ Nasz Dziennik

Kwadratowe oczy

Środa, 8 maja 2013 (10:26)

Aktualizacja: Środa, 8 maja 2013 (10:29)

Dr Hanna Karp, medioznawca, wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu:

 

W sytuacji gdy telewizja publiczna znajduje się w stanie zapaści, a szeroką debatę, która swoją jałowością przypomina pustynny piasek, zdominował polityczny magiel, rusza Telewizja Republika.

Jaka będzie ta stacja? Wielu widzom już nie podoba się mezalians z Cyfrowym Polsatem i Zygmuntem Solorzem, niepokój widowni budzili (przynajmniej w wersji, gdy Republika nadawała tylko w internecie) przedstawiciele postkomunistycznej lewicy – poczynając od komentatorów, polityków, redaktorów lewackich portali, młodych fanatyczek genderyzmu, łącznie z dziennikarką reaktywowanej na dniach „Trybuny”.

Teraz, gdy już Republika niedostępna jest w internecie, dochodzą kolejne zaniepokojone głosy. Okazuje się, że nowa stacja i Tomasz Sakiewicz są bardzo ciepło przyjmowani na portalu internetowym Tomasza Lisa. Wiceprezes TV Republika, która reklamuje się jako alternatywa dla liberalnych mediów i zespół niezależnych, niepokornych dziennikarzy, postanowił promować swoją stację na jednym z najbardziej lewicowych portali, programowo wrogim ideom składającym się na kanon prawicowości. Ale jak widać, nie przeszkadza mu autoryzowanie poglądów tam prezentowanych, skoro w dniu debiutu swojej telewizji udzielił wywiadu portalowi Lisa.

„TV Republika pojawiła się na satelicie i w kablówkach. Czujecie, że otwieracie w ten sposób nowy rozdział w historii polskich mediów?” – pyta Sakiewicza pod- ekscytowany dziennikarz. Redaktor dużo i barwnie tłumaczy, ale z jego końcowej wypowiedzi wynika, że jeśli TVN otwierałaby dla niego i jego redakcyjnych kolegów swoje podwoje, nie byłoby właściwie o co z ITI kruszyć kopii. Zaskakująca konstatacja. Bo co to znaczy, że tak bliskim przyjacielem Republiki, pomocnym w promocji stacji w jej strategicznym okresie, już na początku okazuje się Tomasz Lis? Do niedawna największy medialny „ośmieszacz” i „obrzydzacz” postaci śp. Lecha Kaczyńskiego i nieprzejednany oficjalny dziennikarski wróg jego brata i jego partii? Czy jeszcze dużo takich niespodzianek TV Republika nam szykuje? Jej widz pewnie ma już dziś kwadratowe oczy.

Nasz Dziennik