logo

Pogrzeb ostatniego ordynata łańcuckiego

Sobota, 11 października 2014 (19:00)
Aktualizacja: Sobota, 11 października 2014 (21:49)

Kilkaset osób pożegnało dziś ostatniego ordynata łańcuckiego. Hrabia Stanisław Alfred Jerzy Potocki, który zmarł w lipcu w Peru, spoczął dziś w rodzinnej krypcie kościoła farnego w Łańcucie.

 Stanisław Alfred Potocki, syn Jerzego, adiutanta marszałka Józefa Piłsudskiego, ambasadora RP w Ankarze i w Waszyngtonie, i Suzanny Yturregui y Orbegoso, urodził się 28 kwietnia 1932 r. w Paryżu. Był absolwentem Harvardu, bratankiem ostatniego IV ordynata Łańcuta Alfreda Potockiego i spadkobiercą ordynacji łańcuckiej.

Zmarł w wieku 82 lat, 28 lipca tego roku w stolicy Peru, Limie, gdzie mieszkał na stałe. Od wczoraj trumna z ciałem hrabiego Potockiego była wystawiona w kaplicy rodowej siedziby Potockich, Muzeum-Zamku w Łańcucie.

Dziś w kondukcie pogrzebowym została przeniesiona do kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika, gdzie odprawiono Mszę św. za duszę zmarłego. W pogrzebie uczestniczyli krewni Stanisława Potockiego, żona Rosa, przyjaciele, przedstawiciele władz oraz mieszkańcy Łańcuta, którego hrabia był honorowym obywatelem.

Jako dziecko mieszkał w Pomorzanach niedaleko Tarnopola na Wołyniu, często jednak odwiedzał rodzinę w Łańcucie i Julinie, gdzie spędzał wraz z rodzicami Święta Bożego Narodzenia, a także letnie miesiące. We wrześniu 1939 r., po wybuchu II wojny światowej, wraz z matką wyjechał z Polski, a do Łańcuta pierwszy raz przyjechał dopiero w 1989 r. W rodowej siedzibie odbył się także ślub hrabiego Stanisława w 1997 r. z Rosą z hrabiów Larco de la Fuente, na który zjechali Potoccy z całego świata. Od tej chwili wraz z żoną był częstym gościem na Podkarpaciu.

Choć nie mógł się starać o zwrot majątku, bowiem Muzeum-Zamek w Łańcucie znajduje się na liście dóbr narodowych, to pragnieniem ostatniego ordynata łańcuckiego było posiadanie w rodowej siedzibie Potockich pomieszczeń, gdzie mógłby się zatrzymywać podczas przyjazdów do Ojczyzny. Mieszkańcy Łańcuta, uliczkami którego hrabia Stanisław Potocki często się przechadzał wspominają zmarłego jako człowieka ciepłego, miłego i bezpośredniego, który mimo swego pochodzenia nie tworzył barier. Doczesne szczątki Stanisława Jerzego Alfreda Potockiego spoczęły w krypcie pod prezbiterium łańcuckiej fary obok prochów Alfreda hrabiego Potockiego, Elżbiety z Radziwiłłów Romanowej Potockiej, Jerzego Potockiego, senatora i ambasadora, Susany de Yturregui y Potockiej, żony Jerzego.

                                                  

Mariusz Kamieniecki