Marsz Milczenia w Stalowej Woli
Rocznicę wypowiedzenia wojny Narodowi Polskiemu przez komunistyczny reżim uczcili hutnicy i mieszkańcy Stalowej Woli, gdzie odbył się Marsz Milczenia zorganizowany przez Międzyzakładową Organizację Związkową „Solidarność” Huty Stalowa Wola i Zarząd Regionu „Ziemia Sandomierska” NSZZ „Solidarność”.
Marsz Milczenia z zapalonymi pochodniami i z pocztami sztandarowymi „Solidarności” w 33. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego wyruszył o godz. 17.15 spod krzyża przed słynną bramą nr 3 Huty Stalowa Wola, gdzie rozpoczęły się strajki. Przeszedł ulicami miasta do bazyliki Matki Bożej Królowej Polski, gdzie Mszę św. w intencji Ojczyzny i ofiar stanu wojennego sprawował ks. bp Edward Frankowski.
Uczestnicy uroczystości złożyli wieńce i kwiaty, zapalili też znicze pod pomnikiem św. Jana Pawła II i pod tablicą ku czci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. 13 grudnia 1981 r. w Stalowej Woli zatrzymano i internowano ok. 80 osób, ale z całego ówczesnego województwa tarnobrzeskiego w sumie 152 osoby. Dzień później w Hucie Stalowa Wola, która była jednym z zakładów zmilitaryzowanych, odbył się strajk, a działacze „S” przeszli do podziemia. Nie zakończyli jednak działalności. Po wprowadzeniu stanu wojennego, kiedy wiele osób zostało internowanych, działacze opozycji organizowali pomoc zarówno dla represjonowanych, którym do miejsc odosobnienia dostarczano paczki żywnościowe, jak i dla ich rodzin, które często zostały pozbawione jedynych żywicieli. W Stalowej Woli akcję prowadziła Rada Charytatywna, której inicjatorem był ówczesny proboszcz parafii pw. Maryi Królowej Polski, biskup senior diecezji sandomierskiej Edward Frankowski.
Mariusz Kamieniecki

