logo

Duda o priorytetach dla Polski

Wtorek, 17 lutego 2015 (19:38)

Kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda podkreślił, że dla niego najważniejszą kwestią jest odbudowa gospodarki. Specjalnego planu rozwoju wymagają też miasta, które w wyniku reformy administracyjnej kraju utraciły statut miast wojewódzkich – przekonywał.

Duda odwiedził województwo łódzkie, gdzie spotkał się z mieszkańcami kilku miast.

Będąc m.in. w Zgierzu, a wcześniej w Skierniewicach, kandydat PiS zapowiadał, że jeśli zostanie prezydentem, to priorytetem dla niego będzie stworzenie szansy dla młodych, żeby „dostali wędkę, a nie rybę”. – Dla mnie najważniejszą kwestią jest odbudowa gospodarki, żeby była praca dla młodych ludzi i żeby nie było tak jak w zeszłym roku, kiedy 80 proc. maturzystów powiedziało, że nie widzą dla siebie perspektyw w Polsce i chcą wyjechać – powiedział.

Według niego, musi powstać w kraju wieloletnia strategia rozwoju gospodarczego. Duda jest przekonany, że Polska powinna rozwijać się w sposób równomierny. Ten zrównoważony rozwój ma także dotyczyć byłych miast wojewódzkich, z których – według Dudy – wiele popadło w „swoiste zapomnienie”. Sytuacja w nich jest w wielu przypadkach bardzo trudna – mówił. Dlatego miasta, które w wyniku reformy administracyjnej kraju utraciły status miast wojewódzkich (m.in. Skierniewice), wymagają specjalnego planu rozwojowego – przekonywał kandydat PiS.

Zadeklarował, że jeśli Polacy wybiorą go na prezydenta, to powoła Narodową Radę Rozwoju zrzeszającą ekspertów różnych dziedzin: gospodarki, służby zdrowia, szkolnictwa wyższego. – Będziemy pracować nad ustawami, bo prezydent ma prawo wnosić ustawy do Sejmu – dodał. Zwrócił również uwagę, że prezydent powinien mieć odwagę powiedzieć „nie”, nawet jeśli pochodzi z obozu rządzącego. – Bronisława Komorowskiego nie było na to stać – mówił. Jako przykład podał ustawy o podwyższeniu wieku emerytalnego i zwiększeniu podatku VAT, które Komorowski podpisał.

Zapewnił, że jego prezydentura będzie aktywna w polityce wewnętrznej. Jego zdaniem, w Polsce brakuje dialogu, co widać na przykładzie protestujących rolników czy górników. – Prezydent w ogóle w ich sprawie nie podejmuje interwencji – powiedział. Zaapelował do Komorowskiego, aby ten zwołał radę gabinetową, żeby zastanowić się nad sytuacją rolników.

MM, PAP