Tusk atakuje Kaczyńskiego
Niedopuszczalne jest, aby lider opozycji wysuwał wnioski dewastujące Polskę, nie sposób żyć w jednym państwie z takimi osobami jak Jarosław Kaczyński – mówił premier Donald Tusk na temat dzisiejszych doniesień „Rzeczpospolitej” oraz ich oceny przez Jarosława Kaczyńskiego.
- Nie do zaakceptowania jest formułowanie drastycznych i degradujących polskie życie publiczne oskarżeń pod adresem państwa polskiego. Jest rzeczą niezwykle trudną dla wszystkich urzędników i funkcjonariuszy państwowych, którzy są zaangażowani w sprawę smoleńską, pracować pod ciśnieniem coraz bardziej absurdalnych i radykalnych oskarżeń - ocenił Tusk.
- Trudno sobie wyobrazić życie publiczne w Polsce, kiedy lider opozycji formułuje oskarżenia o zbrodnię wobec własnego państwa, rządu i wobec sąsiada. To już nie są domysły, domniemania Antoniego Macierewicza, to jest klarowne stanowisko, z którego prezes Kaczyński wyciąga ponure wnioski na przyszłość - stwierdził Tusk.
Premier Donald Tusk przyznał że w jego ocenie prokuratura działała rzetelnie i wnikliwie, zaś wnioski prezesa Kaczyńskiego oparte są jedynie na nieścisłych materiałach prasowych.
Prokurator generalny 2 października poinformował premiera Donalda Tuska o tym, że w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej wykorzystywana jest nowoczesna aparatura, która ma ewentualnie stwierdzić obecność substancji, w tym substancji wybuchowych.
Tusk relacjonował, że prokurator generalny poinformował go, że "badania są w fazie wstępnej i będą wymagały dodatkowych badań i bardzo szczegółowej analizy, że na tym etapie nie można z tych badań wyciągnąć żadnych dalej idących wniosków niż ustalenia do tej pory poczynione przez prokuraturę w trakcie śledztwa".
Premier Donald Tusk ocenił, że nic nie wskazuje na to, aby śmierć Remigiusza Musia, technika pokładowego z Jaka-40, który lądował 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, miała cokolwiek wspólnego z polityką.
MM, PAP

