Pamięci partyzantów
Na Kalówce w gminie Kuryłówka na Podkarpaciu upamiętniono dziś tragiczne wydarzenia z 1944 r. i partyzantów, którzy zginęli z rąk współpracujących z Niemcami Kałmuków.
29 czerwca 1944 r. w przysiółku Kalówka położonym na trasie z Kuryłówki do Ożanny miał miejsce jeden z krwawych epizodów partyzanckich II wojny światowej na Zasaniu. Po nocnej bitwie pod Szyszkowem z Niemcami rozbite i rozproszone oddziały partyzantów Armii Krajowej po rozwiązaniu zgrupowania skryły się w lasach, inne zaś próbowały przekroczyć rzekę San. Część żołnierzy z oddziału Ernesta Wodeckiego ps. „Szpak” z rannym dowódcą skryła się w zabudowaniach na skraju wsi w miejscu, które wydawało się bezpieczne. Tymczasem do gospodarstwa zajmowanego przez partyzantów wkroczył liczący ok. 80 osób szwadron słynących z okrucieństwa Kałmuków, którzy współpracowali z Niemcami. Kilku z nich partyzanci zdołali zabić, ale wobec przeważającej liczby wroga byli bezsilni. W strzelaninie zginęli wszyscy partyzanci wraz z dowódcą. W odwecie Kałmucy spalili wszystkie zabudowania w przysiółku, spacyfikowali również sąsiednie miejscowości - Ożannę i Tarnawiec.
Dziś, w przeddzień 71. rocznicy mordu w kościele parafialnym pw. św. Józefa w Tarnawcu została odprawiona Msza św. w intencji partyzantów z udziałem kombatantów AK z Leżajska i Łańcuta, harcerzy i przedstawicieli władz samorządowych. Młodzież z Gminnego Ośrodka Kultury w Kuryłówce zaprezentowała program poetycko-muzyczny poświęcony wydarzeniom sprzed lat. Następnie uczestnicy uroczystości udali się na miejsce pamięci tragicznego zdarzenia, pod pomnik-krzyż na Kalówce, gdzie odbył się Apel Poległych.
Mariusz Kamieniecki

