Bohaterom drugich „Polskich Termopil”
W Świlczy na Podkarpaciu odbyły się dzisiaj uroczystości poświęcone bohaterom bitwy pod Dytiatynem w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Modlono się za dusze poległych żołnierzy w tym kpt. Franciszka Wątroby, dowódcy 4. baterii 1. Pułku Artylerii Górskiej.
Kpt. Franciszek Wątroba pochodził ze Świlczy. Studiował prawo na Cesarsko-Królewskim Uniwersytecie we Lwowie, należał do Związku Strzeleckiego. W 1914 r. został wcielony do armii austriackiej i walczył na frontach I wojny światowej jako artylerzysta.
Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 r. wstąpił ochotniczo do Pułku Piechoty Ziemi Rzeszowskiej. W stopniu porucznika brał udział w wojnie polsko-ukraińskiej. W 1919 r. został żołnierzem 1. Pułku Artylerii Górskiej. W 1920 r. dzielnie walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Dowodzona przez niego 4. bateria 1. PAG zasłużyła się w krwawej bitwie w rejonie Ossowa na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 r. Jednak do historii przeszła głównie dzięki odwadze i bohaterstwu podczas stoczonej w Małopolsce Wschodniej 16 września 1920 r. bitwie pod Dytiatynem k. Halicza z przeważającą liczebnie 8. Dywizją Kawalerii „Czerwonych Kozaków”, gdzie 600 polskich żołnierzy do końca broniło swych pozycji na wzgórzu „385”. Wszyscy obrońcy reduty polegli w walce lub zostali dobici przez bolszewików – „Czerwonych Kozaków”, którzy pastwili się nad rannymi i bezcześcili zwłoki poległych polskich żołnierzy. Nie ominęło to także por. Wątroby, któremu zbrodniarze wycięli na ciele pagony z trzema oficerskimi gwiazdkami i wypalili oczy. Za męstwo i wierność do końca wojskowej przysiędze cała 4. bateria 1. PAG została odznaczona Krzyżami Virtuti Militari, a bohaterscy żołnierze zostali pośmiertnie awansowani. Bitwa pod Dytiatynem została nazwana obok Zadwórza drugimi „Polskimi Termopilami”, a wyczyn żołnierzy upamiętniono napisem na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Niedawno w Dytiatynie odbudowano i poświęcono polski cmentarz wojenny, który Sowieci zniszczyli w 1948 r.
Pamięć kpt. Franciszka Wątroby jest szczególnie kultywowana w jego rodzinnej miejscowości – Świlczy k. Rzeszowa. Dzisiaj w intencji żołnierzy poległych 95 lat temu pod Dytiatynem została odprawiona Msza św. w kościele parafialnym pw. Matki Bożej Wniebowziętej w Świlczy. Odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą kpt. Franciszka Wątrobę, a na grobie jego podkomendnego legionisty i późniejszego oficera Wojska Polskiego płk. Józefa Kokoszki złożono kwiaty. Uroczystościom towarzyszył pokaz musztry paradnej młodzieży ze Związku Strzeleckiego „Strzelec” Józefa Piłsudskiego oraz koncert patriotyczny w wykonaniu Orkiestry Dętej. Z kolei w sobotę młodzież zaprezentowała okolicznościową wieczornicę pt. „O niepodległość i granice Polski”.
Mariusz Kamieniecki

